Nawet 16 mln zł mógł stracić na zakupie samochodów ratowniczo-gaśniczych wielkopolski oddział Ochotniczej Straży Pożarnej. Prokuratura i CBA sprawdzają, czy pojazdy w ogóle trafiły do podległych remiz – ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”.

Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) trafiło na trop afery w Związku Ochotniczych Straży Pożarnych, którego szefem prezydium jest Waldemar Pawlak, polityk PSL, były lider tej partii. Według służby kierowanej przez Ernesta Bejdę do wielomilionowych nieprawidłowości mogło dojść w oddziale wojewódzkim w Poznaniu. Chodzi o zakup 35 samochodów ratowniczo-gaśniczych dla tamtejszych remiz strażackich.

10 stycznia br. na podstawie zgromadzonego przez CBA materiału śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Regionalna w Poznaniu – ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”.

– Postępowanie znajduje się na etapie wstępnym. Obecnie trwa gromadzenie dowodowej dokumentacji. W sprawie nie doszło do zatrzymań osób. Przeprowadzono przeszukania w podmiotach zaangażowanych w realizację badanych zamówień publicznych w celu zabezpieczenia niezbędnej dokumentacji

– przyznał w piśmie do „Codziennej” Jacek Pawlak z poznańskiej Prokuratury Regionalnej.

Agenci Biura w celu zabezpieczenia dokumentów wkroczyli m.in. do wielkopolskiego urzędu marszałkowskiego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Instytucje te współfinansowały zakup pojazdów dla wielkopolskiego oddziału OSP.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".