Procesy zdrajców-targowiczan

  

Większość czołowych przywódców konfederacji targowickiej zostało skazanych na śmierć i powieszonych podczas insurekcji kościuszkowskiej. W Wilnie sąd kryminalny skazał na powieszenie hetmana wielkiego litewskiego Szymona Kossakowskiego, a wyrok wykonano publicznie 25 kwietnia 1794 na placu przed ratuszem. Niektórzy targowiczanie zginęli zabici przez wzburzony lud Warszawy.

Sąd Kryminalny w Warszawie, jak pisze Kazimierz Bartoszewicz w „Dziejach insurekcji kościuszkowskiej” sprawę… 

…załatwił krótko – dowody zdrady były zbyt jawne. Wystarczała już wprawdzie zupełnie cała działalność oskarżonych, ale potępiły ich jeszcze znalezione w papierach ambasady rosyjskiej (18 kwietnia wojsko polskie zdobyło w Warszawie budynek ambasady, w którym znaleziono m.in. tajne archiwum posłów rosyjskich od roku 1763, zawierające pełne listy Polaków „patriotów” opłacanych przez Rosję przyp. red.) kwity na pensye i datki pobierane od Katarzyny. Oskarżeni bronili się w obszernych i zręcznych przemówieniach, ale nie zdołali się oczyścić.

Sąd uznał, iż:

Wzgardziwszy imieniem Polaków i wolnych obywateli… hojnie od własnej Ojczyzny urzędami, dochodami obdarzeni, zupełnie i całkowicie na usługi potencyi zagranicznej rosyjskiej zaprzedali się, a nawet wtenczas, kiedy naród polski, od obcego jarzma oswobodzony, sam sobie na wielkim Sejmie Czteroletnim prawa uchwalał… i najsurowsze kary na tych, którzyby za pieniądze, przeciw własnemu krajowi służyć ważyli się, stanowił, – … pensyę od dworu petersburskiego pobierać nie wzdrygali się.


Wymieniwszy szczegółowe kwoty, pobrane przez oskarżonych za Sejmu Grodzieńskiego, sąd oświadczał, że obwinieni w tym czasie 

najsilniej żądania i życzenia ministra dworu petersburskiego i sami przez siebie i przez dostawionych przez siebie posłów, wprowadzając i popierając, stali się narzędziem i przyczyną, że kraj polski… na nowo z obszernych prowincyj został ogołocony, siła zbrojna, tak wszelkim staraniem i kosztem wskrzeszona, znowu rozbrojona, wojsko Rzeczpospolitej w znacznej części sąsiadowi wydane; prawa sejmu wolnego z gruntu wywrócone, imię nawet jego na haniebne zamienione.


Wobec tego wszystkiego Sąd Kryminalny uznał i ogłosił obwinionych „za nieprzyjaciół Ojczyzny i zdrajców Rzeczpospolitej”, osądził ich „od wszelkiej czci, sławy i bezpieczeństwa” i skazał na śmierć przez powieszenie „jako niegodnych społeczeństwa ludzkiego i owszem onemu wielce szkodliwych”.

9 maja 1794 r. na Rynku Starego Miasta w Warszawie przed ratuszem powieszeni zostali publicznie przywódcy konfederacji: hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz i hetman polny litewski Józef Zabiełło. Czwarty skazany, biskup inflancki Józef Kazimierz Kossakowski, po zdjęciu święceń kapłańskich został powieszony przed kościołem św. Anny.

Sąd skazał również Stanisława Szczęsnego Potockiego, Franciszka Ksawerego Branickiego, Seweryna Rzewuskiego, Jerzego Wielhorskiego, Antoniego Polikarpa Złotnickiego, Adama Moszczeńskiego, Jana Zagórskiego i Jana Suchorzewskiego na karę śmierci przez powieszenie, wieczną infamię, konfiskatę majątków i utratę wszystkich urzędów. Wobec nieobecności skazanych, wyrok wykonano in effigie 29 września 1794.

Z kolei 28 czerwca 1794 r. wzburzony lud warszawski dokonał samosądów na innych członkach konfederacji targowickiej. Przed kościołem św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu powieszeni zostali: biskup wileński Ignacy Massalski, kasztelan przemyski Antoni Czetwertyński, poseł do Turcji Karol Boscamp-Lasopolski, szambelan Stefan Grabowski, instygator królewski Mateusz Roguski, szpieg rosyjski Marceli Piętka, adwokat Piotr Wulfers i instygator sądów kryminalnych Józef Majewski.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Kazimierz Bartoszewicz „Dzieje insurekcji kościuszkowskiej”
Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier podziękował policjantom z Krakowa. "Co powiedzieć - znakomita robota"

/ Twitter.com/@PremierRP

  

Premier Mateusz Morawiecki odwiedził dzisiaj policjantów komisariatu wodnego w Krakowie, którzy zapobiegli uderzeniu bezwładnie płynących tramwajów wodnych w most Dębnicki na Wiśle. Szef rządu pogratulował funkcjonariuszom udanej akcji.

- Co mogę powiedzieć, że to znakomita robota, bardzo dziękuję za taką dyspozycyjność (…). Patrząc na to drzewo, które unieruchomiliście, to można sobie wyobrazić, jakby ono całą siłą uderzyło w przęsła, które są tam budowane

 - mówił Morawiecki.

Odnosił się w ten sposób do usuwania przez policjantów niesionych przez Wisłę kłód drzew.

- Jesteśmy wam bardzo wdzięczni, gratuluję tego, co się udało zrobić. Gratuluję odwagi, bo staram się sobie wyobrazić, jaki to jest żywioł, na takich łódeczkach w porównaniu z płynącym drzewem, to ogromny profesjonalizm i odwaga, macie tutaj znakomite służby, na których można polegać

 - podkreślił premier.

Szef rządu w towarzystwie ministra spraw wewnętrznych Joachima Brudzińskiego spotkał się z funkcjonariuszami na pływającym podeście na przystani. Zwiedził też policyjną motorówkę, gdzie zaprezentowano mu zasady akcji ratowniczej.

Policjant biorący udział w czwartkowej akcji zatrzymania tramwajów wodnych ocenił, że zakończyła się ona sukcesem.

- Były tam dwie osoby, dwóch sterników - trzeba było ich ściągnąć na naszą motorówkę, potem barki musieliśmy documować od brzegu w bezpiecznym miejscu. Musieliśmy tak zrobić, żeby było bezpiecznie, nikomu nic się nie stało. Bardzo szybko płynie woda, musieliśmy dostosować się do warunków

 - powiedział PAP policjant.

[polecam:https://niezalezna.pl/272757-o-wlos-od-tragedii-w-krakowie-barki-bezwladnie-dryfowaly-mogly-uderzyc-w-most-na-wisle-film]

W czwartek po południu funkcjonariusze krakowskiego komisariatu wodnego zapobiegli uderzeniu bezwładnie płynących tramwajów wodnych w most Dębnicki na Wiśle. Patrolując Wisłę, zauważyli, że po rzece płynie bezwładnie jednostka złożona z czterech tramwajów wodnych złączonych burtami. Jednostki prawdopodobnie zerwały się z lin z przystani wodnej w okolicy dzielnicy Salwator, a następnie - z biegiem rzeki - szybko zmierzały w kierunku mostu Dębnickiego. Na pokładzie znajdowały się dwie osoby.

Patrolujący rzekę policjanci przystąpili do akcji ratunkowej. Jak podano, uderzenie tak ciężkiej konstrukcji w przęsło mostu mogło doprowadzić do jego uszkodzenia. Jeszcze przed mostem funkcjonariuszom udało się rozdzielić tramwaje na dwa zespoły i poprowadzić je z dwóch stron filaru. Następnie doholowali jednostki pływające do przystani na zakolu Wisły, gdzie zostały bezpiecznie zacumowane.

Również w czwartek policjanci z komisariatu wodnego zauważyli, że z przystani przy Salwatorze zerwały się trzy motorówki należące do klubu sportowego. Ponieważ pomost był całkowicie zalany, właściciele jednostek nie mogli się do nich dostać. Funkcjonariusze pomogli zatrzymać łódki, które odpływały już z prądem Wisły.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl