Dziś opozycja parlamentarna przez cały dzień prężyła muskuły na sali sejmowej, przymierzając się do blokowania obrad. Przed budynkiem Sejmu wspierać ich miała liczna reprezentacja zwolenników KOD-u. Jednak wbrew prawom przyrody, manifestacje KOD-u w samym środku zimy... topnieją w oczach.

Dziś po burzliwym dniu i wielokrotnym przekładaniu posiedzeń Sejmu, marszałek Sejm Marek Kuchciński rozpoczął 34. posiedzenie Sejmu. Zarządził jednak przerwę jutra rano, do godziny 10.00.

Przez cały dzień opozycję parlamentarną pod Sejmem mieli wspierać licznie przedstawiciele KOD-u z Mateuszem Kijowskim na czele. KOD-owcy, jak sami zapewniali w internecie, mieli przybywać do stolicy nawet własnymi środkami transportu.



Jedną ze stałych atrakcji KOD-owców stały się wspólne zdjęcia z „placu boju o demokrację”.



Jednak najwidoczniej nawet zagrzewanie do boju nie jest już w stanie przekonać zwolenników KOD-u ani do skompromitowanych liderów, ani do odmrażania rąk i nóg za tych, którzy wolą bronić demokracji na ciepłej Maderze.

Potwierdzenie tego dość szybko pojawiło się na Twitterze...