Dwaj pięściarze kategorii junior ciężkiej spotkali się 12 grudnia na gali we Wrocławiu. W trzeciej rundzie zwyciężył Michał Cieślak, jednak wokół rozstrzygnięcia było dużo kontrowersji ponieważ w drodze po zwycięstwo był liczony, ale wstał i zdołał pokonać Nikodema Jeżewskiego. Stawką były dwa pasy - mistrza Polski oraz tytuł IBF Baltic. Teraz okazało się, że wyniki testów antydopingowych u obu bokserów dały wynik pozytywny.

Choć brakuje jeszcze oficjalnego stanowiska, to obu zawodnikom grozi zawieszenie. Michał Cieślak miał wylecieć do Stanów Zjednoczonych na obóz treningowy, gdzie miał rozwijać swój pięściarski warsztat. 27-latek miał ostatnio znakomitą passę, notując osiem kolejnych triumfów przez nokaut, jednak jego wyjazd został wstrzymany.