Propozycja marszałka Senatu spotkania liderów wszystkich partii wywołała spore zamieszanie wśród polityków opozycji. Większość natychmiast zgodziła się przyjść. Jedynie Platforma Obywatelska gra na zwłokę. Zresztą Grzegorza Schetyny nie ma w Warszawie. Poza tym liderzy .Nowoczesnej i PO zaczęli atakować się wzajemnie. Nie wiedzą jak wyjść z twarzą z okupacji sali plenarnej? Zła wiadomość - już nie dadzą rady.

- Zapraszam wszystkich liderów partii parlamentarnych na spotkanie dzisiaj o 14 w moim gabinecie, w celu rozwiązania kryzysu parlamentarnego - napisał najpierw Stanisław Karczewski na Twitterze.

Później - podczas spotkania z dziennikarzami - przyznał, że szefowie większości partii zapewnili o swojej obecności. Jedynie z Grzegorzem Schetyną nie udało się skontaktować.

Po wystąpienia marszałka Senatu rozpoczęła się seria briefingów opozycji. Ich przebieg jednoznacznie pokazał, że hasła o "zjednoczeniu" to bajeczki dla naiwnych. Wyszły na jaw animozje.

Najpierw do dziennikarzy wybiegł Sławomir Neumann, wiceszef Platformy Obywatelskiej. Z dziwacznym pomysłem żądania od marszałka Sejmu "imiennego wykazu miejsc dla posłów PO w sali kolumnowej, gdyby chciał tam przeprowadzać obrady".

Do spotkania liderów partii odniósł się dopiero po pytaniu dziennikarzy. I najwyraźniej nie miał pomysłu co odpowiedzieć, bo grał na zwłokę.

– Będziemy o tym rozmawiać. Marszałek Karczewski chyba o 7:36 dzwonił do Grzegorza Schetyny z pilnym zaproszeniem na spotkanie. Musimy się spotkać, przyjechać, porozmawiać – asekuracyjnie stwierdził Neumann.


Z kolei prezes PSL potwierdził swój udział.

– Od kilkunastu dni apelujemy o dialog, więc przyjmiemy zaproszenie.  Apelujemy do Schetyny, by wziął udział w rozmowach – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, który dodał jednocześnie, że „żadne porozumienie nie zostało zawarte”.


Ciekawy przebieg miało wystąpienie posłów Nowoczesnej.

– Ryszard Petru pojawi się na tym spotkaniu -  powiedziała na konferencji Katarzyna Lubnauer. -  Równocześnie chciałam zdementować informacje, że jest już jakieś porozumienie. Doniesienie mediów są przedwczesne. Chciałabym je absolutnie zdementować. Odpowiedzialność za państwo nakazuje, by spotykać się i rozmawiać.


- Odpowiedzialność za państwo nakazuje, by spotykać się i rozmawiać - dodała. Aluzja jest aż nadto oczywista.

A gdzie jest Schetyna - na Opolszczyźnie. Tam ma spotkać się z dziennikarzami o godzinie 12.30. Czyli do Warszawy nie zdoła dotrzeć.