Sytuacja wokół Mateusza Kijowskiego i problemów wizerunkowych Ryszarda Petru zdominowała rozmowę w programie „Kawa na Ławę” w TVN24. - Drobny cwaniaczek, a nie człowiek honoru – podsumował lidera KOD Paweł Kukiz.

- Odnosi się wrażenie, że siły marzące o powrocie balcerowiczowskich porządków zorientowały się, że ani Petru, ani Kijowski nie dają gwarancji powrotu tych porządków i szykują pole staremu wyjadaczowi Donaldowi Tuskowi - mówił Kukiz na antenie TVN24.

- To problem tych, którzy go uwiarygodniali - dodał Joachim Brudziński.

 Honor pomylił mu się z honorarium. Wokół Kijowskiego jest wielu ludzi, którzy mu uwierzyli. Ale to jest problem dla wielu przy tym stole, którzy uwiarygodniali pana Kijowskiego. To byli też byli prezydenci. Pamiętam rechot Kijowskiego, gdy były prezydent Komorowski mówił, że cieszył się z tego, co przydarzyło się posłance Pawłowicz. To w końcu u boku Kijowskiego stały tuzy polskiego dziennikarstwa

– mówił poseł PiS.

Joachim Brudziński skomentował zachowanie posłów opozycji na sali sejmowej i wycieczce Ryszarda Petru do Portugalii.

Stworzono wrażenie, że zagrożona jest demokracja, bez mała faszyzm. A potem zaczynacie okupować salę plenarną, kompromitujecie się filmikami i śpiewami z mównicy sejmowej. I co? Pan Petru czmycha do Portugalii, żeby wypoczywać, bo miał dyżur w Wigilię, z tradycyjnym pasztetem wigilijnym. Zastanówcie się co robicie z wizerunkiem polskiego parlamentu

– apelował.

Joanna Scheuring-Wielgus nie wytrzymała i atakując PiS powiedziała:

Nie dorasta pan do pięt wszystkich osób, które brały udział w marszach KOD-u

- Nie daj Panie Boże, żebym dorósł do poziomu pani Cieleckiej lub posłanki Scheuring-Wielgus – odparł Joachim Brudziński.

- Jesteśmy zespołem, który dzielnie walczy, jak upadamy, to się podnosimy - przekonywała posłanka Nowoczesnej.

Petru, jeśli ma jakieś wpadki, to się podnosi i tak jest z Nowoczesną. My nie jesteśmy mięczakami, nie damy się zepchnąć do narożnika. Petru nie demoluje państwa prawa, Petru nie demoluje demokracji. My jesteśmy zespołem, który dzielnie walczy, jak upadamy, to się podnosimy

– powiedziała Scheuring-Wielgus.

Posłanka Nowoczesnej zażarcie broniła działań opozycji i kodziarzy.

Zapominamy, że KOD nie jest instytucją rządową i jego kłopoty nie mają żadnego znaczenia dla sytuacji w kraju. Będzie audyt zewnętrzny I wydaje mi się, że trzeba poczekać co będzie po audycie i komisji rewizyjnej. Łatwo jest ferować wyroki, kiedy nie jest się w środku(...). Zadzwoniłam do Mateusza Kijowskiego. I powiedziałam mu, że popełnił błąd. Kto nie popełnia błędów? W KOD jest nie tylko Mateusz Kijowski, ale też szereg ludzi zaangażowanych, którym trzeba podziękować

– mówiła.

Trudno jest przywrócić powagę Sejmu, jeśli za partnerów mamy takich posłów jak Joanna Scheuring-Wielgus

– podsumował Joachim Brudziński.