Prokuratura Krajowa Oddział zamiejscowy w Szczecinie zakończyła śledztwo przeciwko rolnikom z Pyrzyc w województwie zachodniopomorskim, którzy organizowali protesty w sprawie wykupu Polskiej ziemi przez tzw. słupy. Akt oskarżenia obejmuje 39 osób, które mają zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. „ To, że zatrzymania zostały dokonane na dwa tygodnie przed wyborami nie jest przypadkowe” -mówi w rozmowie z portalem nizalezna.pl poseł Michał Jach.

Do zatrzymania kilkunastu rolników doszło przed samymi wyborami parlamentarnymi w ubiegłym roku. Postawiono im zarzut udziału w zorganizowanej grupie a także utrudnianie przetargów organizowanych przez Agencje Nieruchomości Rolnych w Pyrzycach. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Po zatrzymaniu szczeciński sąd za wnioskiem prokuratury zdecydował o aresztowaniu rolników. Wcześniej wszyscy zatrzymani przez lata brali udział w protestach rolniczych w sprawie wykupu przez tzw. słupy polskiej ziemi przez osoby z obcym kapitałem w Szczecinie i Warszawie. Ich zdaniem szczecińskie organa ścigania nie zrobiły nic, żeby ukrócić przestępczy proceder pozbywania się polskich ziem. W samym tylko powiecie pyrzyckim już ponad połowa gruntów została wykupiona lub jest dzierżawiona przez spółki z Niemiec i Danii.

Po aresztowaniach Jarosław Kaczyński nazwał działania szczecińskiej prokuratury próbą zastraszenia polskich rolników.

- Kto doprowadził do tego, że w tej akcji bierze udział prokuratura, policja?  Że ludzie, którzy przystawiali broń do głowy, aby wymuszać sprzedaż gospodarstw są na wolności, a rolnicy, którzy walczyli o polską ziemię znajdują się w więzieniu przy bardzo trudnej sytuacji rodzinnej - pytał Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej. -.

Po zatrzymaniach za rolnikami ujęło się wielu polityków, „Solidarność”. Poręczył za nich arcybiskup Andrzej Dzięga. Dopiero wówczas wypuszczono ich z aresztu.

Szczecińska prokuratura jednak się nie ugięła. Przez cały rok prowadziła śledztwo, które właśnie zakończyło się wysłaniem aktu oskarżenia do sądu. Na ławie oskarżonych ma zasiąść 39 pyrzyckich rolników.

Zdaniem Mieczysława Jurka przewodniczącego szczecińskiej „Solidarności”, sprawa jest bulwersująca.

 - Interweniowaliśmy w tej sprawie już zarówno u Prokuratora Generalnego jak i wicemarszałka Joachima Brudzińskiego. O sprawie także został poinformowany Jarosław Kaczyński.

Zachodniopomorski poseł Michał Jach uważa, że sprawa ta jest skandaliczna. Do zatrzymań doszło za rządów PSL i PO, które nie zrobiły nic aby powstrzymać wykup polskiej ziemi. Zdaniem Jacha to nic innego jak odwet, za obronę polskiej ziemi.

To, że te zatrzymania zostały dokonane na dwa tygodnie przed wyborami nie jest przypadkowe - przekonuje poseł Jach.

- Rolnicy ci, byli w opozycji do tego co robi rząd PO-PSL. To nie jest przypadek. Trudno nam popierać akty łamania prawa. Ale w tym przypadku rolnicy zostali doprowadzeni przez rząd PO i PSL do podejmowania tak radykalnych działań. Wyczerpali już wszystkie możliwości dopuszczalne prawem realizacji swoich praw konstytucyjnych. Potrafię zrozumieć tych rolników bo rząd PO-PSL działał na szkodę Polski – mówi poseł Jach.