Niektórzy przestępcy nie ukrywają, że pobyt w więzieniu jest wkalkulowany w ryzyko zawodowe. Godzą się z odsiadką, bo po wyjściu na wolność mogą korzystać z ukrytego majątku. To się już wkrótce zmieni. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało ustawę o konfiskacie rozszerzonej, która pozwoli zabierać bandytom nielegalnie zdobyte miliony.

Problem znany jest od dawna – przestępcy dokonujący oszustw, napadów, wyłudzeń i wszelkich przekrętów wchodzą w posiadanie ogromnych fortun, za które kupują domy, luksusowe samochody, prowadzą ekskluzywne życie, nierzadko inwestują w legalne interesy. Oficjalnie jednak są bezrobotnymi bez jakiegokolwiek majątku. I kpią z wymiaru sprawiedliwości, bo ten dotychczas był praktycznie bezradny. Teraz to się zmieni.

W zeszłym roku budżet państwa stracił na skutek działania zorganizowanej przestępczości ponad 60 mld zł


– podkreślił niedawno minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. W ubiegłym tygodniu Rada Ministrów zaakceptowała przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy o konfiskacie rozszerzonej.

Zmiany umożliwią zabieranie majątków pochodzących z przestępstwa, pozwolą skutecznie walczyć ze zorganizowaną przestępczością oraz dostosowują polskie prawo do współczesnych standardów” – wyjaśnia resort.

Przepadek mienia będzie dotyczył przestępstw zagrożonych karą powyżej pięciu lat pozbawienia wolności. Wprowadzono również okres pięciu lat przed popełnieniem przestępstwa jako granicę kontroli legalności nabytego mienia. Przede wszystkim jednak zmianie uległy przepisy pozwalające skonfiskować wszelkie dobra, które przestępca przekazał nieodpłatnie lub za grosze.
 

„Chodzi o wyeliminowanie sytuacji, w której dochodziło do przepisywania nielegalnie zdobytego majątku na inne osoby, np. rodzinę czy znajomych”


– podkreśla Ministerstwo Sprawiedliwości.

Co ważne, konfiskata może zostać przeprowadzona bez wyroku skazującego, np. gdy śledztwo zostało umorzone, bo sprawca zmarł lub uciekł za granicę. Szacuje się, że dzięki tym przepisom skarb państwa odzyska setki milionów złotych rocznie.

Cały tekst w dzisiejszej "GPC"