Pamiętajmy, że z dwójki poważnych kandydatów do prezydentury to właśnie Donald Trump poświęcił swój czas na spotkanie z Polakami. Zrobił to w końcowej fazie kampanii, kiedy środowisk, z którymi trzeba się spotkać, jest bardzo dużo. I powiedział mi, że miał bardzo wiele kontaktów z Polakami i że zna polskie problemy – mówi prezydent Andrzej Duda w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem i Wojciechem Muchą.

Panie Prezydencie, wybierzmy się za ocean i przypomnijmy noc, która przesądziła o nowym rozdaniu w Stanach Zjednoczonych. Co Pan pomyślał, kiedy okazało się, że Donald Trump, wbrew sondażom, jednak wygrał wybory? 
Pomyślałem: „Proszę, proszę, to tak jak ze mną. Już byli w ogródku, już witali się z gąską” (śmiech).

Analizy mówią, że głosy Polonii miały pewne znaczenie dla sukcesu Trumpa.
Głosy Polonii na pewno miały znaczenie. Podkreślał to w rozmowie telefonicznej ze mną sam Donald Trump. Pamiętajmy także, że z dwójki poważnych kandydatów do prezydentury to właśnie on poświęcił swój czas na spotkanie z Polakami. Zrobił to w końcowej fazie kampanii, kiedy środowisk, z którymi trzeba się spotkać, jest bardzo dużo. I powiedział mi w tej rozmowie, że miał bardzo wiele kontaktów z Polakami i że zna polskie problemy – sądzę, że nawiązywał do kwestii historycznych – i była to bardzo dobra rozmowa.

NIE PRZEGAP! Cały wywiad z prezydentem RP Andrzejem Dudą przeczytają Państwo w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”.