Trybunał Sprawiedliwości przychylił się do naszego wniosku o zawieszenie decyzji ws. oddania w całości gazociągu OPAL pod reżim Gazpromu. 23 grudnia wydał postanowienie w tej sprawie – powiedział prezes PGNiG Piotr Woźniak.

Dostęp Gazpromu do gazociągu OPAL odprowadzającego przez Niemcy gaz z Rosji docierający tam przez Nord Stream 1 miał być zwiększony z 50 do 80-90 proc. 28 października Komisja Europejska zdecydowała w tej sprawie. PGNiG odwołał się do  Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Wskazał, że oficjalny dokument w tej sprawie jeszcze nie powstał.
 
„Zawiesza się wykonanie decyzji Komisji z dnia 28 października” – Woźniak zacytował decyzję Trybunału, która jeszcze nie została opublikowana.
 

Do czasu zmiany tej decyzji Trybunału nie można wykorzystywać gazociągu OPAL w sposób, o który wnioskował Gazprom Export i OPAL Gastransport GmbH. Zatrzymaliśmy dość niefortunną ale bardzo niekorzystną decyzję do czasu rozpatrzenia przez Trybunał


– powiedział prezes PGNiG.

Tymczasem Rosjanie podali, że 26 grudnia Gazprom rozpoczął wykorzystanie 81 procent przepustowości gazociągu OPAL.
 

Oznacza to, że Rosjanie nie mogą pogodzić się z decyzją Trybunału. Uważamy, że ta informacja jest nieprawdziwa


– podał Woźniak.

Do czasu uzgodnienia treści decyzji Komisji Europejskiej dostępnej dla wszystkich zainteresowanych nie będzie odpowiedzi Brukseli

– dodał.

 
Stwierdził, że „scenariusz ograniczania tranzytu przez Ukrainę był kreślony już 7 lat temu”. Wtedy po budowie Nord Stream spodziewać się można było, że będą budowane jego odnogi. Zapadły decyzje o budowie NEL i OPAL.
 

Wraz z oddaniem ich do użytku spadały wolumeny dostaw przez Ukrainę, a więc miało to znaczenie dla bezpieczeństwa dostaw przez gazociąg Braterstwo

– powiedział prezes Woźniak.