Bardzo smutne, że doczekaliśmy w Polsce polityków, którzy nie szanują świąt Bożego Narodzenia – powiedział wicemarszałek senatu Adam Bielan. Polityk Prawa i Sprawiedliwości w ten sposób skomentował obecność grupy posłów PO i Nowoczesnej na Sali Plenarnej przez całe święta.
 
Sejmowa tzw. „zjednoczona opozycja” święta spędziła w Sejmie. Najwyraźniej strasznie im się nudziło, bo w tym czasie stworzyli nawet własny dekalog

CZYTAJ WIĘCEJ: Posłanka Krystyna Pawłowicz „zaorała” tzw. Dekalog Wolności opozycyjnych posłów 

Dorobili się też swojego „Mojżesza”. 

Zdaniem Bielana jednym z głównych powodów całego zamieszania jest chęć obalenia szefa PO Grzegorza Schetyny przez „frakcję rewolucyjną" Platformy Obywatelskiej.
 

Ta operacja była przygotowana już od dłuższego czasu. Nie wiem, czy była wyznaczona akurat ta data, ale jestem przekonany, że część polityków tzw. frakcji rewolucyjnej w Platformie Obywatelskiej, to są młodzi posłowie, którzy podważają przywództwo Grzegorza Schetyny, chce zaostrzenia sytuacji w Polsce, po to, żeby pokazać, że on nie jest sprawnym przywódcą i chcą jego wymiany na najbliższym kongresie PO


– powiedział polityk.

Przypomniał, że „członkowie tej frakcji rewolucyjnej już od dłuższego czasu zapowiadali, że zaostrzą sytuację w Sejmie i czekali na jakiś pretekst".
Posłowie mają zamiar przebywać w sejmie aż do 11 stycznia – do czasu kolejnego posiedzenia. Wicemarszałek stwierdził, że nikt nie jest w stanie przewidzieć co się będzie teraz działo.
 

Gdyby Schetyna miał sterowność nad swoją partią i swoim klubem – a wiemy, mamy nieoficjalne informacje, że tydzień temu była próba odwołania przewodniczącego Neumanna z tego stanowiska szefa klubu PO – to z całą pewnością nie pchałby swojej partii ku przepaści

– powiedział wicemarszałek Senatu.

Podczas wydarzeń 16 grudnia doszło bowiem, jak podkreślał, nie tylko do okupacji mównicy sejmowej, ale i okupacji fotela marszałka Sejmu, "czego nawet Samoobrona nie robiła".
 

W przypadku tych polityków, szczególnie tych, którzy nienaturalnie podnieceni biegali po nocy po Sejmie z telefonami komórkowymi, nagrywając wszystko, wpadając do gabinetu marszałka Sejmu kilka razy, trudno przewidzieć cokolwiek


– mówił wicemarszałek Senatu.

W przypadku przedłużania się okupacji Sali Plenarnej jest możliwość przeniesienia obrad do Sali Kolumnowej. Adam Bielan ocenił, że taka możliwość jest znacznie bardziej prawdopodobna, niż np. siłowe wyrzucenie posłów, co jest np. normą w Parlamencie Europejskim. Poseł dodał, że takie działania „byłyby bardzo źle odebrane u nas".
 

Mogę zacytować arcybiskupa Hosera, który w Polskim Radiu 24 powiedział, że nawet w czasach stalinowskich święta były szanowane. Bardzo smutne, że doczekaliśmy się w Polsce polityków, którzy świąt Bożego Narodzenia nie szanują i w te święta starają się wywołać w Polsce wojnę domową


– stwierdził poseł.
 
Dodał, że zaraz po świętach ma dojść do spotkania dziennikarskiego zespołu roboczego z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim w sprawie wypracowania zasad obecności dziennikarzy w gmachu parlamentu.

Podał, że KOD ma organizować kolejne incydenty.
 

KOD został przejęty przez lewackie środowiska, związane poniekąd z Antifą. Część członków Antify demonstrowała przed Sejmem. Wiemy, że oni planują kolejne starcia, incydenty po to, żeby sprowokować naszych polityków


– powiedział Adam Bielan.