- My działamy naprawdę powściągliwie, ale apelujemy o to, by opozycja wróciła do uznawania prawa, które obowiązuje. Tutaj mamy do czynienia z łamaniem prawa karnego i działaniem o charakterze przestępczym. I te przestępstwa są akceptowane. To droga do wielkiego nieszczęścia - powiedział na konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS zabrał głos ws. ostatnich wydarzeń w parlamencie na konferencji prasowej, w której bierze udział także premier Beata Szydło oraz marszałkowie Sejmu i Senatu.

Ale zaczął od innej sprawy:

Mamy szczególny czas, ale zacząć muszę dla kondolencji dla bliskich Łukasza Urbana, zamordowanego w trakcie zamachu w Berlinie. Uczynimy wszystko, by tego typu wydarzenia się nie powtarzały. Nasze zabiegi, nasze decyzje z całą pewnością przyczyniły się do tego, że zagrożenie terroryzmem w Polsce jest niewielkie.


Następnie Jarosław Kaczyński powiedział:

Wszyscy wiemy, z jakimi wydarzeniami mieliśmy do czynienia w parlamencie. Chciałbym spojrzeć na to od pozytywnej strony. Jesteśmy przed świętami. Chcielibyśmy, żeby ten czas przyniósł spokój i pozytywną perspektywę. Propozycje umocnienia pozycji klubów opozycyjnych w parlamencie pozostają aktualne. Chcielibyśmy, by szef opozycji - jesteśmy przekonani, że powinna istnieć taka instytucja - miał pewne uprawnienia. My sobie to cenimy, demokracja to przecież starcie poglądów i prawa mniejszości. Np. w Wlk. Brytanii co piąte posiedzenie parlamentu ma porządek układany przez opozycję. Można przedyskutować takie rozwiązanie. 


Lider PiS podkreślił, że warunkiem rozmowy o tych propozycjach jest jednak powrót do normalnej pracy parlameniu.

- Opozycja uznała, że prawo jej nie obowiązuje - zaznaczył Kaczyński, porównując blokowanie mównicy przez PO do działań Samoobrony.

My działamy naprawdę powściągliwie, ale apelujemy o to, by opozycja wróciła do uznawania prawa, które obowiązuje. Tutaj mamy do czynienia z łamaniem prawa karnego i działaniem o charakterze przestępczym. I te przestępstwa są akceptowane. To droga do wielkiego nieszczęścia. Zwracam się także do mediów, aby opisywały te wydarzenia zgodnie ze stanem prawnym. Zaatakowana posłanka jest ofiarą, a nie agresorką, jak przedstawiają to niektóre media. Media mają święty obowiązek relacjonować wydarzenia zgodnie z prawdą. Zwracamy się, by te niedobre praktyki zostały powstrzymane

- mówił prezes PiS. I zakończył:

Wyciągamy do opozycji rękę. Mamy nadzieję, że nie zostanie ona odrzucona.