Platforma Obywatelska opublikowała spot, w którym widać leżącego mężczyznę podczas piątkowych manifestacji wokół sejmu. Scena jest tak zmontowana, aby pokazać jak brutalna władza rządzi teraz Polską. Wygląda na nieprzytomnego. Jednak kilka klatek wcześniej wycięto. Dopiero tam widać jak mężczyzna kładzie się na ulicy. Czy możliwe jest, aby "demonstrant - aktor" już wtedy wiedział, że zagra następnego dnia w partyjnym spocie?

Pretekstem piątkowych demonstracji miały być zmiany zasad pracy dziennikarzy w parlamencie. Zablokowano i mównicę i drogi wyjazdowe z sejmu. Swoje trzy grosze dołożyli również niektórzy dziennikarze, którzy rzekomo bronią wolności słowa. 

Cały spot Platformy ma budzić grozę. Zaczyna się od napisu "kolejny polski grudzień". Kojarzy się jednoznacznie... 

SPOT PO (proszę zwrócić uwagę na 28-29 sek.)



A tak ta scena wygląda w oryginale:



Na szczegóły spotu Platformy Obywatelskiej zwrócił uwagę dziennikarz TVP Info Michał Rachoń.