Miś na miarę naszych możliwości

  

Jest taki dowcip o rabinie i kozie. Do rabina przychodzi biedak i skarży się na warunki mieszkaniowe. Że tłok, że żyć nie ma jak. Rabin radzi, by kupił kozę. Z nią już całkiem nie daje się wytrzymać. Mężczyzna wraca do rabina, a wtedy słyszy, że ma zwierzę sprzedać. Czyni tak i stwierdza, że życie jest cudowne.

To ilustracja tego, że dawne przekleństwo po zmianach może okazać się dobrodziejstwem. Podobnie jest z dopiero co otwartym dworcem Łódź Fabryczna. Nie rozwiązuje on podstawowego problemu komunikacyjnego Łodzi – braku połączenia między dworcami Łódź Fabryczna i Łódź Kaliska. W efekcie nadal jest tak, że do Warszawy jedziemy z jednego dworca, a do Poznania z drugiego. Bo już jakoś tak jest, że aby transport kolejowy był skuteczny, to oprócz dworców konieczne są także tory. Oto po pięciu latach budowy mamy największy dworzec w Europie, za jedyne 2,3 mld zł (miało być 1,9 mld), który obsługuje ruch w jednym kierunku. I po co to wszystko? Nikt nie wie, więc nie trzeba się obawiać, że ktoś zapyta. Bo, jak mawiał Ryszard Ochódzki, „Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach”.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts