– Ryszard Petru nie doczytał. Nie możemy być zdelegalizowani. Nie da się nas wykreślić z rejestru, bo nas w nim nie ma, nie jesteśmy partią polityczną – tak anarchista i skłoters Marek Piekarski „Sancho” odniósł się w „Wywiadzie z chuliganem” do kuriozalnej zapowiedzi lidera Nowoczesnej, że gdy wygra ona wybory zdelegalizuje Federację Anarchistyczną.

Jeden z czołowych polskich anarchistów, społecznik, animator działań poznańskiego skłotu Rozbrat, będzie gościem programu „Wywiad z chuliganem” dziś o 21.30. w Telewizji Republika. – Z Markiem mamy przeciwne poglądy na Pana Boga, państwo i wiele innych spraw. Ale to uczciwy człowiek głoszący niekoniunkturalnie swoje poglądy. Dlatego w mieście pieniądza i układów jakim jest Poznań często okazywało się, że nie lubimy akurat tych samych lobby – mówi Piotr Lisiewicz.

Przypomnijmy, iż Federacja Anarchistyczna, przez wielu młodszych czytelników wrzucana dziś do jego wielkiego worka „lewaków” organizowała w 1989 r. manifestacje wzywające do „przewrócenia okrągłego stołu”. – Gramy w te karty, ale co masz w tych kartach? Jurek Owsiak mówił „Róbta co chceta”. Kiedy my w latach 80. organizowaliśmy zadymy, on organizował oficjalne imprezy i mówił „Uwolnić słonia”. Jest „uwolnić”? Jest! I młodzież szła za tym – wspomina tamte czasy Sancho.


Dziś Marek Piekarski nie ukrywa, że widzi plusy po stronie obecnych rządów PiS. – Logika polityki neoliberalnej zakłada, że pracownik ma być tani. Opisywano przypadki, jak kobiety siedziały u nas z pieluszką na kasie, bo pracowały na akord. Jeśli teraz matka kilkorga dzieci dostanie 500 plus i nie musi na tej kasie siedzieć, to jest to pozytyw tego programu – mówi anarchista, który nie jest zaangażowany w partyjne spory.

Jak stwierdza, jego środowisko zaangażowane jest od lat w walkę z patologiami związanymi z reprywatyzacją kamienic, o której głośno było w Warszawie. – Po 1989 r. najpierw pewni panowie sprywatyzowali sobie zakłady pracy, które były majątkiem narodowym, majątkiem wspólnym, nas wszystkich. Gdy sprywatyzowano owe środki produkcji, zostały jeszcze kamienice, także nasz wspólny majątek. Dziś są one przedmiotem spekulacji – mówi Marek Piekarski. Jego zdaniem bardzo często w proceder przejmowania kamienic zaangażowane są rodziny polityków i urzędników. – Mieszkańcy są w ich języku „wkładką mięsną”, której trzeba się pozbyć – stwierdza.


To będzie długa rozmowa przerywana kawałkami utworów punkowych o historii anarchizmu w Polsce. O postawie tych spośród dawnych anarchistów, którzy przeszli na drogą stronę i stali się częścią establishmentu. O obecnej walce anarchistów z… drogimi wegańskimi restauracjami „Krowarzywa”, lekceważącymi prawa pracowników. O Jerzym Owsiaku i Pawle Kukizie. O instalacji anarchistów wyrzuconej z Muzeum Sztuki Nowoczesnej za to, że wyśmiała należącą do Agory firmę reklamy zewnętrznej AMS. Będą też tematy, w których rozmówcy różnią się bardzo mocno, jak Żołnierze Wyklęci. Polecamy!