Nowoczesna prosi o pieniądze Grupę Azoty. Jest mail, ale Petru wypiera się

  

Do Zakładów Chemicznych Police SA, wchodzących w skład Grypy Azoty, przyszedł e-mail z prośbą o wsparcie finansowe. Nadawcą jest - jak podaje Polskie Radio Szczecin - partia Nowoczesna. Prawnicy ZCh uważają, że taka prośba to naruszenie prawa. Partie polityczne mogą otrzymywać pieniądze wyłącznie od osób fizycznych, a nie spółek.

List został wysłany przez agencję PR wynajętą przez partię Ryszarda Pertu. Czytamy w nim, że dzięki funduszom uzyskanym od sympatyków i działaczy mogą uczestniczyć w demonstracjach oraz prowadzić akcje piętnujące PiS.

Pismo jakie otrzymała Grupa Azoty zostało poddane analizie prawnej. Prawnicy Zakładów Chemicznych Police twierdzą, że doszło do naruszenia prawa. Partie polityczne nie mogą zwracać się do firm o przesyłanie pieniędzy na ich konto. Grzywna za ten czyn może wynosić nawet 100 tysięcy złotych. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Wstydu nie ma?! Petru apeluje o wpłacanie kasy na Nowoczesną

Radio Szczecin zwróciło się o komentarz w tej sprawie do Ryszarda Petru. Lider .Nowoczesnej powiedział, że ten e-mail nie mógł być wysłany przez jego ugrupowanie. Dodał, że to jakaś prowokacja.

- Nie ma możliwości wspierania partii przez firmy, w związku z tym to nie mógł być mail od nas. Maile wysyłamy tylko do osób fizycznych - tłumaczy Petru. 


Sprawy nie chciał komentować poseł .Nowoczesnej z Zachodniopomorskiego Piotr Misiło. - Złapał mnie pan w interakcji - tłumaczył dziennikarzowi parlamentarzysta. - Nie jestem w stanie teraz rozmawiać, bo jestem w za dużym gwarze - powiedział parlamentarzysta. 

Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe .Nowoczesnej. Partia ta straciła wielomilionową dotację z budżetu Państwa. Ugrupowanie Ryszarda Pertu boryka się z coraz większymi problemami finansowymi. Już we wrześniu lider .Nowoczesnej prosił na swoim profilu facebook, że chciałby „dychę” miesięcznie. „10 zł to w miarę niewielka kwota, równowartość średniej ceny kawy w restauracji” – napisał Petru. A wcześniej jeszcze się pożalił: „łatwo nie jest”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Partia finansjery ma problemy z kasą. Sąd utrzymał decyzję PKW ws. Nowoczesnej
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Kobieta" - dopuszczalna, "mężczyzna"- seksistowski. Oto genderowski podręcznik urzędowy

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

W Aragonii, w ramach "Programu na rzecz Równości", lokalny rząd socjalisty Javiera Lambany zamówił opracowanie dla swoich 50 tys. urzędników specjalnego podręcznika pt. „Język inkluzywny z perspektywą gender”.

Podręcznik jest dostępny na stronach Departamentu ds. Obywateli i Praw Społecznych rządu Aragonii (DGA).

[polecam:https://niezalezna.pl/306402-prof-budzynska-oskarzono-o-promowanie-homofobii-po-29-latach-pracy-sklada-wypowiedzenie]

Zgodnie z dokumentem celem jest propagowanie "języka inkluzywnego" w redagowaniu pism urzędowych poprzez stosowanie wyrażeń i konstrukcji gramatycznych „z perspektywą gender” i unikanie rodzaju męskiego oraz innych form uznanych za błędne. „Wszyscy Aragończycy i wszystkie Aragonki mają utożsamiać się z pismami urzędowymi” – czytamy w wyjaśnieniach.

Teraz pracownicy administracji państwowej powinni zwracać się do obywateli, pomijając rodzaj męski, a określone słowa i wyrażenia zastępować innymi. Tematowi rodzaju męskiego został poświęcony pierwszy rozdział liczącego 65 stron podręcznika autorstwa profesora Wydziału Lingwistyki Uniwersytetu w Saragossie Jose Luisa Aliagi Jimeneza.

[polecam:https://niezalezna.pl/305078-homopropaganda-w-uniwersum-marvela-superbohater-gej-i-super-avengers-transseksualista]

Zwłaszcza słowo „mężczyzna” (po hiszp. także: „człowiek”) nie jest dobrze widziane w języku inkluzywnym, gdyż „odnosi się do płci męskiej”, jest „seksistowskie” i „pozbawione większej ambiwalencji”. Zamiast tego podręcznik proponuje stosowanie takich słów, jak: „osoba”, „ludzie” czy „gatunek ludzi”. Słowo „kobieta” jest natomiast dopuszczalne.

„Chłopczyk” (nino) i „dziewczynka”(nina), w odniesieniu do dzieci, także są słowami nieodpowiednimi ze względu na ich konotację „seksistowską”. W zamian powinno się mówić: „criatura” - słowo mające kilka znaczeń, jak: płód lub niemowlę, istota albo stworzenie (od łac. creatura) – zgodnie ze słownikiem Stowarzyszenia Akademii Języka Hiszpańskiego (Ed. del Tricentenario, aktualizowany 2019).

Zamiast „synów” i „córek”, powinno być: „potomstwo”. Zamiast „profesor” czy „profesorka”: „ciało akademickie”.

Jeżeli urzędnik zwraca się z przemówieniem do szerszej publiczności, powinien stosować rozdzielenie rodzaju męskiego i żeńskiego i w sposób zamienny odwoływać się np. do „pracowników i pracownic”, "towarzyszek i towarzyszy”, „delegatów i delegatek”.

[polecam:https://niezalezna.pl/303030-burza-po-wpisie-znanej-pisarki-jk-rowling-wsparla-kobiete-wyrzucona-z-pracy-za-krytyke-lgbt]

W formularzach administracyjnych, rubryki „pan” i „pani” mają zostać zastąpione słowami: „ imię” i „nazwisko”. Podręcznik zawiera tabele z setkami przykładów „błędnych”, a także „prawidłowych” terminów, których powinni nauczyć się urzędnicy państwowi.

Zgodnie ze źródłami Departamentu Administracji Publicznej DGA, urzędnicy nie są karani w przypadku niestosowania się do zaleceń podręcznika, gdyż „jedynie sugeruje się im używanie wyrażeń wolnych od przemocy wobec kobiet”.

„Język to nie tylko instrument komunikowania naszych myśli – tłumaczy rząd Aragonii. – Język buduje nasze myślenie, poprzez niego rozumiemy świat, budujemy i poszerzamy naszą kulturę”.

Celem wprowadzenia nowego języka ma być „budowanie społeczeństwa równego i szanującego prawa wszystkich”.

Na temat języka inkluzywnego wypowiedziała się Królewska Akademia Języka Hiszpańskiego (RAE) oraz Stowarzyszenie Szkół Języka Hiszpańskiego (ASALE) w wydanej pod koniec 2018 r. „Księdze Stylu Języka Hiszpańskiego”. Największe autorytety lingwistyczne odrzuciły język inkluzywny, uznając m.in. za niepotrzebne podwójne stosowanie rodzajów (męskiego i żeńskiego), gdyż „rodzaj męski może obejmować także rodzaj żeński w pewnych kontekstach”.

Na przykład w zdaniu: „Wszyscy obywatele powyżej 18. roku życia mają prawo do głosowania”, dotyczy prawa do głosowania wszystkich osób bez względu na płeć i nie ma potrzeby podkreślania: „wszyscy” i „wszystkie” – czytamy w Konsultacjach Lingwistycznych RAE. Według Akademii dla grupy mieszanej prawidłowe jest stosowanie rodzaju męskiego, np. mówi się: „uczniowie” nawet wtedy, gdy w grupie jest więcej dziewcząt niż chłopców.

„Typ podwójnego stosowania form, jak: „obywatele i obywatelki”, brzmi sztucznie z językowego punktu widzenia – twierdzi RAE - a stosowanie rodzaju żeńskiego jest usprawiedliwione tylko wtedy, gdy "jest to istotne w danym kontekście”.

Według autorytetów językowych „obecne rozdzielanie rodzajów jest podyktowane przyczynami pozalingwistycznymi”, dlatego „powinno się unikać powtórzeń, które często powodują trudności w składni i niepotrzebnie komplikują lekturę tekstu”.

Problem z tzw. językiem inkluzywnym polega na myleniu gramatyki z tzw. machismo (przemocą wobec kobiet)

– powiedział przewodniczący Instytutu Hiszpańskiego (IdeE), filolog Dario Villanueva.

Tymczasem język nie ma znaczenia dyskryminującego

 – podkreślił.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts