Marionetka w złodziejskim teatrze

  

Można by wziąć za dobrą monetę tłumaczenia byłego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta wykazującego, że brak realnych uprawnień uniemożliwiał skuteczną ingerencję w śledztwo ws. Amber Gold. Dotyczy to wielu innych postępowań, w szczególności śledztwa dot. katastrofy smoleńskiej. W kluczowych dla Polaków sprawach śledczy wykazywali się zdumiewającą indolencją i brakiem należytej staranności w dochodzeniu do prawdy. Rzeczywiście jest prawdą, że ekipa PO-PSL, tworząc rzekomo niezależną prokuraturę, pieczołowicie zadbała, by ta, a zwłaszcza jej szef, została sprowadzona do roli dekoracji imitującej wymiar sprawiedliwości, co w rezultacie umożliwiło stworzenie systemu instytucjonalnego złodziejstwa i ostentacyjnej bezkarności. Jednak sędzia Seremet, jak rozumiem, świadomie zgodził się pełnić funkcję bezradnej marionetki, nie protestował, gdy kolejne śledztwa prowadzone były wyjątkowo nieudolnie lub wręcz pozornie. Kierując się przyzwoitością, mógł przecież z hukiem złożyć dymisję. Brak jakichkolwiek reakcji z jego strony przesądza o jego odpowiedzialności za wszystkie wyczyny jego podwładnych.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl