– Przejęcie 33 proc. akcji Pekao SA od włoskiego UniCredit przez Grupę PZU oraz Polski Fundusz Rozwoju to także symboliczna zmiana w polskim systemie bankowym, w którym polski kapitał ma już teraz ponad 50 proc. – mówi „Codziennej” Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister finansów i rozwoju.

Przejęcie kontroli nad Pekao SA nazywane bywa nacjonalizacją. Jakie będą efekty tej zmiany?
Zdecydowanie nie można tej transakcji nazwać nacjonalizacją. Z nacjonalizacją ma ona tyle wspólnego, co pizza z bigosem. Zauważmy, dwie podstawowe cechy charakteryzujące nacjonalizację – to wymuszenie albo jak kto woli – wrogie przejęcie podmiotu prywatnego przez państwo. I po drugie, sfinansowanie tej operacji ze środków publicznych. Żadna z tych rzeczy nie miała miejsca przy zmianie właścicielskiej w Pekao SA. Przecież to Włosi najpierw chcieli sprzedać swoje udziały w banku, a dopiero potem polscy inwestorzy zdecydowali się je kupić. To też inwestycja czysto kapitałowa, a bank pozostanie podmiotem prywatnym, zarządzanym zgodnie z zasadami rynkowymi. 

„Fakty” TVN ogłosiły, że wszyscy zapłacimy za tę transakcję.
Serio? Równie dobrze mogli ogłosić, że od dziś Księżyc stanowi część województwa lubuskiego. Brzmiałoby tak samo wiarygodnie. A wracając do samej transakcji, nazwałbym ją udomowieniem. Takie udomowienie oznacza, że kierowanie bankiem i przygotowywanie produktów, czyli kredytów i depozytów, będzie prowadzone w kraju i z myślą o potrzebach polskich klientów i polskiej gospodarki – oferta bankowa przestanie być elementem realizacji planów zagranicznych ośrodków finansowych. Przejęcie 33 proc. akcji Pekao SA od włoskiego UniCredit przez Grupę PZU oraz Polski Fundusz Rozwoju to także symboliczna zmiana w polskim systemie bankowym, w którym polski kapitał ma już teraz ponad 50 proc. Przypomnę, że jeszcze przed kilkoma laty było to niespełna 30 proc., zatem zmiana jest skokowa. Nie wykluczam, że w przyszłości ten wskaźnik jeszcze wzrośnie, jeśli pojawią się okazje rynkowe. W krajach strefy euro średni udział inwestorów zagranicznych w sektorze bankowym wynosi ok. 20 proc., a w takich krajach jak Francja, Niemcy, Holandia czy Hiszpania nie przekracza 10 proc. Warto też podkreślić, że dzięki najnowszej zmianie właścicielskiej zyski z działalności Pekao pozostaną w 33 proc. w Polsce, bo dotychczas w całości wypływały za granicę. Bank jako firma udomowiona tworzyć będzie możliwości lepszych inwestycji w kraju. Jest to zgodne z założeniami rządowego Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Cała rozmowa z wicepremierem Mateuszem Morawieckim w weekendowym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”.