W związku z zarzutami kierowanymi głównie przez polityków Platformy Obywatelskiej pod adresem posła Stanisława Piotrowicza, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek sugeruje, że jeśli rozliczenia z przeszłością są dla PO tak ważne, partia „powinna sama się zdelegalizować”.

Mazurek w rozmowie z 300polityka.pl oświadczyła, że PiS nie ma zamiaru odwoływać Piotrowicza z funkcji przewodniczącego komisji sprawiedliwości.

- Nie przyłożymy do tego ręki. A najlepiej niech Platforma się w ogóle zdelegalizuje skoro twórcą Platformy był członek PZPR i – jeśli dobrze pamiętam – tajny współpracownik służb PRL – oświadczyła Beata Mazurek.


Zdaniem rzeczniczki Prawa i Sprawiedliwości atak na posła Piotrowicza jest ewidentną próbą kompromitacji Platofrmy i Nowoczesnej związanej z ostatnimi skandalicznymi wybrykami płk. Mazguły oraz faktem, iż w niesławie z Trybunału Konstytucyjnego odchodzi Andrzej Rzepliński.