Dzisiejsze posiedzenie sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka obraduje na temat przepisów o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jednak początek posiedzenia był zdominowany przez atak opozycji na posła Prawa i Sprawiedliwości Stanisława Piotrowicza. 

Na początku posiedzenia poseł Robert Kropiwnicki z PO zgłosił wniosek o rozszerzenie porządku obrad o informację przewodniczącego Stanisława Piotrowicza nt. jego pracy w prokuraturze rejonowej w województwie podkarpackim w latach 80. Poseł PO pytał, czy Piotrowicz oskarżał Antoniego Pikula i czy zbierał przeciwko niemu dowody.  

„To manipulacja i kłamstwo. Nikogo z opozycjonistów nie oskarżałem, a niektórzy zawdzięczają mi wolność, bo współpracowałem z ich adwokatem. Pokażcie mi ofiary. Jesteście w stanie wskazać jednego człowieka, który został skazany? (…) Nigdy nie oskarżałem opozycjonistów, nigdy nie aresztowałem. Wręcz przeciwnie. Zostałem zdegradowany z prokuratury wojewódzkiej do rejonowej z tego względu, że odmówiłem śledztw o charakterze politycznym. Państwo o tym wiecie. Ponieważ byłem poniewierany, złożyłem wypowiedzenie z pracy. Są na to dowody. Państwo nie dysponujecie dowodem. Za obronę ludzi oskarżonych w tamtym czasie zapłaciłem wtedy swoją karierę zawodową i państwo macie czelność stawiać mi zarzuty?”

- relacjonuje słowa posła Piotrowicza portal 300polityka.pl.