Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Kandydatka Partii Zielonych - Jill Stein zażądała jednak ponownego zliczenia głosów w trzech stanach: Wisconsin, Pensylwanii i Michigan. W tym ostatnim potwierdzono zwycięstwo Trumpa. Z kolei sąd stanu Pensylwania zażądał od sztabu Zielonych miliona dolarów kaucji. Wtedy Stein wycofała wniosek. To koniec złudzeń Hillary Clinton.

Kandydatka Zielonych zapowiedziała już na swoim twitterze, że to nie jest koniec jej starań. W poniedziałek skieruje wniosek o pomoc do sądu federalnego.



Jonathan Abady ze sztabu Stein powiedział, że sąd stanowy nie jest przygotowany na rozwiązywanie tego typu spraw.

W związku z tym w poniedziałek w sądzie federalnym zostanie złożony wniosek o pomoc w nadzwyczajnych sytuacjach. Zieloni mają powołać się na względy konstytucyjne.


Wcześniej Stein wyraziła oburzenie decyzją sądu. Pokrzyczała, że jest skandaliczna, a nawet... haniebna. Najwyraźniej przegrani politycy na całym świecie nie potrafią poradzić sobie z porażką. Nie tylko w Polsce



Powodem, dla którego sztab Stein chce ponownego przeliczenia głosów w trzech stanach jest podejrzenie ze strony Zielonych, że wyniki wyborów mogły zostać tam zhakowane. Albo chciała jeszcze przez jakiś czas zwrócić na siebie uwagę mediów, bo wyborcy jakoś nie docenili jej wysiłków.