Do zachwyconego własnym politycznym geniuszem Lecha Wałęsy dołączył jego syn, eurodeputowany PO Jarosław Wałęsa, który przekonuje, że ojciec jest wybitnym strategiem politycznym. Jarosław Wałęsa idzie nawet o krok dalej i twierdzi, że jego ojciec „dostrzega rzeczy, których nie widzą zwykli ludzie”.

Lech Wałęsa pojawiał się na marszach Komitetu Obrony Demokracji, a także brał udział w konwencji założycielskiej Platformy Obywatelskiej oraz spotkaniu założycielskim Unii Europejskich Demokratów. Pytany na antenie RMF FM o to, kogo w końcu popiera Lech Wałęsa, jego syn twierdzi, że wszystko jest elementem większego planu ojca. Z jego wypowiedzi wynika, że Lech Wałęsa musi mieć chyba jakieś nadprzyrodzone moce, bo „widzi pewne rzeczy, których zwykły człowiek nie jest w stanie dostrzec”.

- Ja prawdopodobnie znam mojego ojca lepiej niż każdy inny człowiek, który myśli, że zna dobrze mojego ojca. I ja będę ostatnim, który będzie starał się przewidzieć albo analizować to, co robi mój ojciec. Bo siłą mojego ojca było od zawsze to, że on był nieprzewidywalny, że on robił naprawdę tyle rzeczy, tyle ruchów do przodu, że zanim ludzie się połapali, co on chce osiągnąć, to już w zasadzie to się działo. I pod tym względem, proszę mnie zwolnić z odpowiedzi na to pytanie, bo ja po prostu nie chcę tego robić. Mój ojciec jest naprawdę niesamowitym politykiem i on też przewiduję, widzi pewne rzeczy, których zwykły człowiek nie jest w stanie dostrzec. - twierdzi Jarosław Wałęsa.

Odnosząc się do tego, że de facto Lech Wałęsa popiera obecnie dwie konkurujące ze sobą partie, Jarosław Wałęsa przekonuje, że jego ojciec ma plan zjednoczenia opozycji w Polsce.


- Tak naprawdę, jeżeli jest w dwóch konkurencyjnych partiach, no bo jednak Platforma Obywatelska i Unia Europejskich Demokratów - to są dwie konkurencyjne partie...  - zwraca uwagę Robert Mazurek.
 - Zgadza się panie redaktorze, ale czy to o czym wspomniałem wcześniej podczas naszej rozmowy, że jest potrzeba, żeby opozycja w Polsce jednak się jednoczyła. Bo jeżeli popatrzymy na to, co się dzieje np. na Węgrzech, że fragmentacja opozycji powoduję to, że Orban cały czas wygrywa. To samo może się wydarzyć w Polsce. Jeżeli nie znajdziemy kilku punktów programu, który będzie nas scalał w opozycji w Polsce, no to możliwe jest, że PiS będzie dalej kontynuował rujnowanie naszego kraju – przekonuje Jarosław Wałęsa.