Solidarni 2010 wrócili na Krakowskie Przedmieście

Ewa Stankiewicz wraz z innymi członkami Stowarzyszenia Solidarni 2010 wróciła na Krakowskie Przedmieście. Na ich pojawienie się od razu zareagowała straż miejska.

Ewa Stankiewicz wraz z innymi członkami Stowarzyszenia Solidarni 2010 wróciła na Krakowskie Przedmieście. Na ich pojawienie się od razu zareagowała straż miejska.

Solidarni 2010 będą pełnili dyżury od 7.00 do 22.00. Ewa Stankiewicz zaapelowała do wszystkich osób zgadzających się z postulatami Stowarzyszenia, aby przychodzili na Krakowskie Przedmieście, aby ich wesprzeć.

Solidarni 2010 przynieśli ze sobą namiot, który uniesiony trzymają cztery osoby. To również nie spodobało się strażnikom miejskim, którzy próbowali odebrać namiot. Bezskutecznie. Ewa Stankiewicz zorganizowała również konferencję prasową, na której powtórzyła postulaty Solidarnych 2010. Powołanie międzynarodowej komisji śledczej wyjaśniającej katastrofę smoleńską, dymisję Donalda Tuska, ujawnienie zdjęć satelitarnych z miejsca katastrofy.

Ewa Stankiewicz odniosła się także do pobicia przez służby miejskie Michała Stróżyka, dziennikarza "Gazety Polskiej"
- Na własnej skórze odczuł, jak bardzo w Polsce boli upominanie się o prawdę o Smoleńsku - stwierdziła Stankiewicz. Podkreśliła przy tym, że Stowarzyszenie jest pokojowo nastawione i upomina się jedynie o to, "co byłoby elementarnym standardem w krajach demokratycznych", a mimo to jego członków spotyka "brutalna pacyfikacja rodem ze stanu wojennego".

Jak się dowiedzieliśmy w siedziebie Radia Wnet pojawili się policjanci sprawdzający kamerę, którą dziennikarze na żywo pokazywali wydarzenia z Krakowskiego Przedmieścia. Nakazali zmienić kąt jej ustawienia, aby nie widać było Pałacu Prezydenckiego.


 

Źródło:

Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo