Czy w Krajowym Rejestrze Sądowym trwa strajk włoski? – pytają przedsiębiorcy i wynajęci przez nich prawnicy. Skarżą się, że ich wnioski zamiast ustawowych siedmiu dni czekają na rejestrację wiele tygodni, a nawet kilka miesięcy. – To dezorganizuje pracę firm i może być jedną z przyczyn spowolnienia gospodarczego – podkreślają.

Niektórym spółkom od tygodni nie udaje się zarejestrować w KRS-ie podniesienia kapitału ani zmian statutu z tym związanych. Jest też ogromny problem z wpisem do hipoteki nieruchomości. Opóźnienia zdarzają się nie tylko w Warszawie, ale także w innych miastach. Przedsiębiorcy twierdzą, że spowalnia to proces inwestycyjny, a także podraża koszt obsługi kredytów. Po prostu dezorganizuje ich działalność. – To strajk włoski czy zwykła niewydolność polskich sądów? – pytają.

– Wniosek w sprawie rejestracji zmian w jednej spółce złożyłem 28 września br. i do wczoraj nie został rozpatrzony – mówi „Codziennej” mecenas, który woli pozostać anonimowy, ponieważ, jak twierdzi, „nie chce palić za sobą mostów”. – W wypadku innej spółki wniosek dotyczący zmian skierowałem do Krajowego Rejestru Sądowego 7 października, ale z identycznym efektem – dodaje.

Artykuł 20a ustawy o KRS-ie mówi wyraźnie, że wniosek o wpis do rejestru powinien być rozpatrzony w terminie nie późniejszym niż siedem dni od chwili złożenia takiego wniosku. Termin ten ma wprawdzie charakter instrukcyjny i odstąpienie od tej zasady nie jest obłożone sankcjami, ale powinno się go przestrzegać.

– Kiedy siedmiodniowy termin sędziowie wydłużają do dwóch miesięcy, jak w moim wypadku, to jest to poważne naruszenie przepisów ustawy – uważa nasz rozmówca.

Jego zdaniem problem ten rodzi poważne konsekwencje dla działalności firm.

– Co z tego, że w spółce zostaną podjęte jakieś uchwały, skoro sędziowie przez dwa miesiące nie wpisują ich do rejestru? To oznacza, że z tych uchwał nic nie wynika, nie mają one mocy prawnej. W ten sposób sędziowie utrudniają działalność wielu przedsiębiorstw – komentuje prawnik.

Więcej na ten temat w najnowszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"