Dzień Podchorążego - ZDJĘCIA

− Ten dzień, jak pamiętamy z historii zakończył się zwycięstwem, ale droga, którą przeszli wówczas podchorążowie, była drogą straszną – powiedział minister obrony naro

Maciej Nędzyński/CO MON
− Ten dzień, jak pamiętamy z historii zakończył się zwycięstwem, ale droga, którą przeszli wówczas podchorążowie, była drogą straszną – powiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas uroczystości z okazji Dnia Podchorążego na dziedzińcu Belwederu.

"We wtorek 29 listopada, na dziedzińcu Belwederu odbyła się ceremonia objęcia posterunków honorowych przez podchorążych z okazji Dnia Podchorążego z udziałem ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. W czasie uroczystości Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego minister Paweł Soloch odczytał list Prezydenta RP oraz wręczył odznaczenia za zasługi w pielęgnowaniu pamięci o dziejach oręża polskiego i popularyzowaniu historii" - czytamy na stronie mon.gov.pl.

− Aby osiągnąć swój cel, który zakorzeniony był w wielkim narodowym dążeniu do odzyskania niepodległości, musieli zmierzyć się, nie tylko z wojskami wielkiego księcia Konstantego. Idąc do pałacu namiestnikowskiego, a później idąc do arsenału musieli zmierzyć się ze swoimi dowódcami. Musieli przejść drogę dla każdego żołnierza straszną. Drogę wydobycia ducha niepodległości z wojska, które było wspaniałe, znakomite, jedno z najlepszych w Europie. Ale ducha niepodległości nie miało. Bo nie miało go dowództwo. (…) to było jedno z najlepszych ówczesnych wojsk w Europie. To była perła tyle, że w obcej koronie. To była perła w koronie imperium rosyjskiego – powiedział minister obrony narodowej.



− Później,  gdy doszło do walki i po ucieczce wielkiego księcia Konstantego, po wahaniach i dyskusjach, po rozterkach i dramatach wewnętrznych, ruszono do boju. Ci żołnierze byli zdolni pokonać największą armię ówczesnego świata. Tak,  jak zdolne było do niepodległości ówczesne Królestwo Polskie. Królestwo Polskie, które czasami bywało w późniejszych latach przyrównywane z czasem po 1945 roku, niesłusznie. Królestwo Polskie było państwem polskim, ale państwem zależnym. I to z tej zależności postanowili je wyrwać podchorążowie. To z tej bezsiły i bezradności ówczesnej polskiej wspaniałej armii postanowili ją wyrwać podchorążowie. Zrobili to przywracając Polakom ducha walki o niepodległość, ale cena była wielka – kontynuował minister Macierewicz.

Minister obrony narodowej podkreślił, że dzisiaj nie musimy już takiej ceny płacić. Dzisiaj musimy armię odbudować, zatrzymując to wszystko co w niej dobre, znakomite, skuteczne. Ale musimy odbudować siłę armii tak, aby  ona była armią wielką, aby była armią solidną, spełnić swój konstytucyjny obowiązek. O którym czasami zapominamy. A zapis konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej jest jednoznaczny. Obowiązkiem armii Rzeczypospolitej jest obronić całość i jedność państwa polskiego. Takie zadanie przed armią polską postawił naród. I to zadanie armia polska musi zrealizować. Ale, aby to się stało trzeba raz jeszcze wydobyć z armii i narodu wielkiego ducha polskiej niepodległości i determinacji. Tego, który w ostatnich latach zaowocował wielką falą patriotyzmu i determinacji polskiej młodzieży.


Maciej Nędzyński/CO MON

Jak zaznacz minister Macierewicz, dzisiaj Pan Prezydent odznaczył część właśnie z tych ludzi, z zespołów rekonstrukcyjnych, którzy są częścią tej wielkiej fali. Tak jak są nią ci, którzy wzmacniają siłę polskiej armii, generałowie, pułkownicy, kapitanowie, oficerowie młodsi i podoficerowie, chorążowie, którzy sprawiają iż siła wojsk operacyjnych, ich zdolność do walki, ich zdolność do współpracy z naszymi sojusznikami, stawia naszą armię na coraz lepszym miejscu w Europie.


Maciej Nędzyński/CO MON

− Ale potrzebny jest też nowy impuls, idący dalej i głębiej. Sprawiający, że nie tylko wojska operacyjne, ale także wojska obrony terytorialnej, ale także wojska które ogarniają swoim oddziaływaniem całe społeczeństwo będą współtworzyły siłę narodu, tę którą wówczas przed 186 laty wydobywali podchorążowie, przekształcając nie tylko polską armię ale także przekształcając polski naród. Tak, by zrozumiał, że jego losem, celem jest nie bycie częścią imperium, ale bycie samodzielnym, niepodległym narodem, budującym własne wielkie państwo. I to jest sens Dnia Podchorążego.  To jest sens tego dnia, który przekazywany jest z pokolenia na pokolenie. Przed powstaniem listopadowym były zarówno przegrane powstania, jak kościuszkowskie czy konfederacja barska, jak i wygrane powstania, jak powstanie wielkopolskie. I po powstaniu listopadowym były zarówno przegrane jak i wygrane – powiedział minister obrony narodowej.


Maciej Nędzyński/CO MON

−  Ale dzień podchorążego jest jeden. Jest tym dniem, pamięci tych podchorążych, którzy mieli śmiałość podnieść armię polską i powiedzieć: jesteśmy po to, by bronić i odbudować Rzeczpospolitą, niepodległą, polską. I to jest przesłanie, o którym musimy zawsze pamiętać – zakończył minister Macierewicz.



Maciej Nędzyński/CO MON

Podczas obchodów na dziedzińcu Belwederu wystawiony został przez podchorążych posterunek honorowy, odczytano także Apel Pamięci. Uroczystość zakończyła defilada pododdziałów.

Dzień Podchorążego jest obchodzony w rocznicę wybuchu powstania listopadowego 29 listopada 1830 r. Tego dnia podoficerowie Szkoły Podchorążych Piechoty w Warszawie zaatakowali Belweder - siedzibę rosyjskiego dowódcy Armii Polskiej wielkiego księcia Konstantego Pawłowicza Romanowa, rozpoczynając tym samym powstanie

 

 



Źródło: niezalezna.pl,mon.gov.pl

#MON #minister Antoni Macierewicz #Dzień Podchorążego

gb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo