Adwokat oszukał swojego klienta i wyłudził pieniądze na rzekomą łapówkę dla sędziego. W ten sposób obiecywał załatwienie korzystnego wyroku. Wpadł i w sobotę trafił do aresztu. Nie mógł więc wziąć udziału w zjeździe adwokatów.

"Mecenasa złapali funkcjonariusze CBA. Mężczyzna w gdańskiej prokuraturze usłyszał już zarzut i trafił do aresztu" - podało dzisiaj rano Radio Gdańsk.

Portal niezalezna.pl skontaktował się z prokuratorem Mariuszem Marciniakiem z Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Gdańsku. Potwierdził, że takie postępowanie jest prowadzone.

- Mężczyzna został zatrzymany w czwartek, a w sobotę tymczasowo aresztowany - wyjaśnia prokurator Marciniak.

"Adwokat miał powoływać się na wpływy w elbląskim Sądzie Okręgowym. Swojemu klientowi miał obiecać korzystny wyrok w cywilnym procesie, w zamian za 30 tysięcy złotych. Pieniądze zamierzał rzekomo przekazać zaprzyjaźnionemu sędziemu" - podaje Radio Gdańsk.

Nasz reporter ustalił, że nie było żadnego sędziego. Adwokat powoływał się na niego, aby być bardziej wiarygodnym i wyciągnąć pieniądze od klienta.

"W dniu 24 listopada 2016 roku funkcjonariusze Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Gdańsku, działając na polecenie prokuratora, zatrzymali adwokata z Ostródy" - czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej.

"Prokurator Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku przedstawił zatrzymanemu adwokatowi zarzut popełnienia przestępstwa powoływania się na wpływy u sędziego Sądu Okręgowego w Elblągu i obietnicy uzyskania korzystnego dla strony rozstrzygnięcia w rozprawie cywilnej prowadzonej przed tym sądem, w zamian za przyjętą korzyść majątkową w kwocie 30 tysięcy złotych. Adwokat przekonywał zainteresowanego, że środki te miały być przeznaczone dla sędziego i ławników sądu".

Czy to jedyne przestępstwo prawnika?

- Obecnie wyjaśniamy okoliczności jednego zdarzenia - dodaje prokurator Marciniak.

Adwokat został tymczasowo aresztowany, ale "sąd postanowił, że środek ten ulegnie zmianie z chwilą złożenia poręczenia majątkowego w kwocie 100 tysięcy złotych".

Gdy sąd decydował o losach adwokata z Ostródy, jego koledzy po fachu fetowali w Warszawie prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
 
Po południu otrzymaliśmy pismo z Naczelnej Rady Adwokackiej, odnoszące się do naszego tekstu:

Szanowny Panie Redaktorze,

Na podstawie art. 31a ustawy Prawo prasowe z dnia 26 stycznia 1984 r. (Dz.U. 1984 
nr 5 poz. 24 z późn. zm. ) proszę o zamieszczenie na portalu Niezależna.pl sprostowania następującej treści:

W dniu 28 listopada 2016 r. w artykule „Pewnego adwokata nie było na zjeździe. Bo siedział w celi, za łapówkę” podaliśmy nieprawdziwe informacje, jakoby zatrzymany adwokat był delegatem Krajowego Zjazdu Adwokatury. Pragniemy sprostować, że autor artykułu zarówno tytułem, jak i treścią wprowadził czytelników w błąd. Zatrzymany adwokat nie był delegatem Zjazdu.  Za pomyłkę przepraszamy”.  

W istocie, w dniach 25-27 listopada br. odbywał się w Krakowie (a nie, jak Państwo napisali, w Warszawie) Krajowy Zjazd Adwokatury. Niemniej w Zjeździe nie uczestniczą wszyscy adwokaci, a jedynie delegaci wybrani podczas Zgromadzeń Izb Adwokackich. Zatrzymany adwokat nigdy nie angażował się w życie samorządu adwokackiego i nigdy nie brał udziału w tego typu wydarzeniach.

Ponadto po uzyskaniu w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Olsztynie informacji pragnę dodać, że Rzecznik Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Olsztynie wszczął dochodzenie dyscyplinarne i złożył wniosek do Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Olsztynie o tymczasowe zawieszenie adwokata w czynnościach.

Z poważaniem,
Joanna Sędek, szefowa biura prasowego NRA