Zabójcy Jolanty Brzeskiej pozostają anonimowi, ale prokuratorów z Gdańska od niedawna wspiera specjalny zespół Centralnego Biura Śledczego Policji. Równocześnie warszawscy śledczy sprawdzają, kto odpowiada za zaniedbania, które doprowadziły do bezkarności zbrodniarzy.

Działaczka społeczna z Warszawy, która jako jedna z pierwszych otwarcie wypowiedziała wojnę mafii handlarzy nieruchomościami, zaginęła 1 marca 2011 r. Zwęglone zwłoki 64-letniej Jolanty Brzeskiej znaleziono po sześciu dniach w Lesie Kabackim. Śledztwo było jednak prowadzone w sposób skandaliczny – sugerowano nawet, że kobieta popełniła samobójstwo. Sprawę umorzono, a sprawcy bestialskiego mordu pozostali bezkarni.

Po kilku latach – z inicjatywy posłów PiS‑u – śledztwo wznowiono i przekazano do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Jest skoncentrowane na poszukiwaniu zabójców Brzeskiej, a także zleceniodawców zbrodni.

– Zostało przedłużone do końca marca 2017 r. – przekazał „Codziennej” prokurator Maciej Załęski. Dowiedzieliśmy się, że wytyczne uwzględnione w planie czynności śledczych realizowane są przez specjalny zespół funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji.

– Powołany decyzją Komendanta Głównego Policji 10 listopada br. składa się z policjantów z Warszawy i Gdańska – poinformowała „Codzienną” komisarz Agnieszka Hamelusz, rzecznik komendanta CBŚP. Czym się zajmuje? – Na tym etapie postępowania nie możemy udzielić więcej informacji ze względu na dobro prowadzonego postępowania.


Dotychczas nikt nie został zatrzymany, śledztwo nadal toczy się „w sprawie” (nie przeciwko komuś).

– Bynajmniej nie utknęło w martwym punkcie, ale szczegółów podejmowanych i planowanych działań, z oczywistych względów, nie możemy ujawniać – tłumaczy jednak prokurator Załęski.


Równolegle prowadzone jest inne postępowanie – przez wydział spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Dotyczy ono niedopełnienia obowiązków przez policjantów i prokuratorów podczas pierwszego śledztwa. Zostało wszczęte 10 października br.

– Trwa analiza akt, jest ona jednak oparta w części na dokumentach niejawnych i więcej nie mogę na obecną chwilę ujawnić – wyjaśnia prokurator Ewa Bialik z Prokuratury Krajowej.

Minister Maciej Wąsik, który domagał się wznowienia śledztwa, zapewnił wczoraj „Codzienną”, że nadal wierzy, iż sprawcy śmierci Jolanty Brzeskiej zostaną wykryci i poniosą karę.