Zmarł 22-letni polski bokser

  

Kuba Moczyk - początkujący bokser - stoczył w sobotę swoją pierwszą walkę. Jak się okazuje, była ona również ostatnia. Kuba otrzymał nokautujący cios, przez który doszło do wylewu krwi do mózgu. Miał 22 lata.

Jakub marzył o karierze boksera. Mieszkał w Anglii. W sobotę debiutował w walce podczas amatorskiej gali w Great Yarmouth w hrabstwie Norfolk, na wschodzie Anglii.

Kubie szło świetnie w pierwszych dwóch rundach. Jego rywal dwukrotnie wylądował na deskach. W trzeciej rundzie wydarzyła się tragedia. Kuba został znokautowany. Młody bokser stracił przytomność. Przewieziono go do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili wylew krwi do mózgu.

Siostra bliźniaczka Kuby - Magda - zaczęła zbierać pieniądze na leczenie brata za pomocą strony gofundme.com.

"On ciągle walczy, jego serce bije i choć jego oczy są zamknięte, to łzawią i wiem, że płacze razem z nami. Wiem, że nas słyszy" - napisała Magda Moczyk na stronie.


Niestety, Kuba Moczyk zmarł. Leon Docwra, promotor gal bokserskich z Great Yarmouth, napisał na jednym z portali społecznościowych:

Co za okropna tragedia. Walczyłeś do samego końca.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: sport.tvn24.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Komuniści chcą wrócić do władzy. Wiosna, Razem i SLD podjęły... „wstępną grę miłosną”

konferencja Wiosny Biedronia, Razem i SLD / twitter.com/wiosnabiedronia

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

  

Wiosna, SLD i Lewica Razem podjęły decyzję: chcemy odrobić lekcję demokracji, która nauczyła nas, że lewica wygrywa wybory, kiedy jest zjednoczona i idzie do wyborów w jednym, wspólnym bloku – mówił z podnieceniem Robert Biedroń na piątkowej konferencji. Z kolei jego nowy sojusznik Włodzimierz Czarzasty wprost przyznał w pewnym momencie, że jest 59-letnim komunistą. Na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądał podział miejsc na listach wyborczych.

Nowocześni komuniści, starzy komuniści i skrajnie ideologiczni komuniści – tak kolejno można określić Wiosnę, SLD i Lewicę Razem. Łatwo da się wyodrębnić jedno słowo, które jest wspólnym mianownikiem dla tych ugrupowań. W piątek ich liderzy ogłosili, że w jesiennych wyborach parlamentarnych wystartują w jednym bloku. Nie wiadomo na razie, czy jako koalicja, czy z jednej listy partyjnej.

Stoją dzisiaj przed państwem przedstawiciele i przedstawicielki trzech największych sił politycznych na lewicy – SLD, Partii Razem oraz Wiosny. Te trzy siły polityczne zdecydowały wczoraj, że zrobimy ważny krok, wielki krok w kierunku wzmacniania polskiej demokracji.
- mówił Biedroń na konferencji prasowej.

Z kolei Włodzimierz Czarzasty dodał, że dzień wcześniej „podjęli oni wstępną grę miłosną”, co poskutkowało decyzją, że „chcą ze sobą być”.

No Boże! To jest dla mnie fun. Dla 59-letniego komunisty, który wyszedł na ten moment z krypty.
- powiedział wprost lider SLD.

Czarzasty dodał również, że wyklucza powyborczą koalicję z PiS. Zapytany, czy z PO też takie porozumienie byłoby niemożliwe, tylko się uśmiechnął.

Adrian Zandberg, najbardziej małomówny na piątkowej konferencji lider bloku lewicowego, poinformował, że w sobotę powołany zostanie sztab wyborczy ich ugrupowania.

Od dziś ruszamy z konkretnymi pracami, które przybliżają nas do wejścia do parlamentu. Po pierwsze, jutro powołujemy wspólny sztab. Po drugie, od jutra rusza z pracami zespół, który dokona ostatnich uzgodnień programowych.
- mówił w piątek lider Lewicy Razem.

O komentarz do całej sytuacji poprosiliśmy politologów i polityków różnych opcji politycznych.

Zadziwiające jest to, że tyle lat po upadku komunizmu w Polsce nadal są osoby, które odwołują się do tej ideologii. Szczególnie dziwię się Adrianowi Zandbergowi i Robertowi Biedroniowi, którzy przyczyniają się do odrodzenia komunizmu w Polsce. Te ugrupowania kreowały się na tzw. nową lewicę, chciały odciąć od tego, co mieliśmy przez cały okres PRL. Jednak okazuje się, że w walce o mandaty do Sejmu nie ma żadnych reguł i można porzucić swoje wcześniejsze założenia.
- powiedział „Codziennej” poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

W podobnym tonie wypowiada się Tomasz Rzymkowski z Kukiz’15.

Słowa pana Czarzastego, jego odwołanie się do rodowodu komunistycznego nie jest niczym innym, jak batalią z PO o elektorat, który poczuł się zdradzony przez postkomunistów i w tym momencie z braku innych wyborów musi głosować na ugrupowanie Grzegorza Schetyny. Lider SLD chce odzyskać te głosy.
- mówi poseł Rzymkowski.

O komentarz chcieliśmy poprosić również przedstawicieli PO, jednak mimo licznych prób nasze telefony pozostawały bez odpowiedzi.

Swoje zdanie na temat koalicji lewicowej zdradził nam jednak politolog prof. Norbert Maliszewski.

Opozycja jest w kryzysie i zamiast oferować wyborcom programy, będzie teraz rywalizować, kto jest jej liderem. Miała być szeroka koalicja, a będzie wielki spór między przeciwnikami obecnej władzy. Ten blok lewicowy ma jakieś szanse na przekroczenie progu wyborczego, ale nie ma żadnych szans na przewodzenie opozycji.
- powiedział „Codziennej” prof. Maliszewski.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl