Tajemnice Amber Gold wychodzą na jaw. „Prawdziwi czarni bohaterowie wciąż nie są znani”

  

Po ujawnieniu afery Amber Gold ówczesny premier Donald Tusk wściekał się na ABW. W sprawie całej afery opinia publiczna nadal nie zna nazwisk prawdziwych czarnych bohaterów – takie informacje ujawnia wicepremier Jarosław Gowin podkreślając, że jest gotowy złożyć w tej sprawie obszerne zeznania.

Jarosław Gowin podkreśla, że szef Amber Gold Marcin P. w rzeczywistości, w całej aferze jest jedynie „słupem”.

- W mojej ocenie Marcin P. nie jest prawdziwym sprawcą. Jest słupem, a prawdziwi czarni bohaterowie wciąż nie są znani opinii publicznej – mówił na antenie TVP Info Jarosław Gowin.

 Jednocześnie Gowin ujawnia, że był świadkiem, jak Donald Tusk wściekał się na szefa ABW w związku z aferą Amber Gold.

- Oficerowie ABW mogą mieć największą wiedzę o Amber Gold – to Agencja jako pierwsza oficjalnie poinformowała premiera Tuska o aferze Amber Gold. Nie wykluczam, że to Tusk ma największą wiedzę o aferze Amber Gold. Byłem świadkiem, jak Tusk zgłasza pretensje do ówczesnego szefa ABW gen. Bondaryka, że ten za późno poinformował go o tej aferze. Ja miałem poczucie, że ABW bardzo starała się, by tej aferze zapobiec- mówił Jarosław Gowin na antenie TVP Info.

Zdaniem wicepremiera Gowina zeznawać przed sejmową komisją śledczą ws. Amber Gold powinien przede wszystkim sam Donald Tusk. Jarosław Gowin podkreśla, że kluczowe jest uzyskanie informacji, kiedy rzeczywiście Tusk dowiedział się o całej aferze.

- Były prezes NBP Marek Belka miał w potajemnie nagranych rozmowach przechwalać się, że uprzedzał premiera o zagrożeniu – zwraca uwagę Gowin.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,TVP Info,300polityka.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Socjaliści stawiają żądania von der Leyen

zdjęcie ilustracyjne / NakNakNak CC0

  

Grupa Socjalistów i Demokratów w PE domaga się od przyszłej przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen wyjaśnień i zmian w strukturze nowej Komisji. Centrolewica grozi, że nie poprze bez nich kolegium.

Przyszła przewodnicząca Komisji spotkała się dziś z konferencją przewodniczących Parlamentu Europejskiego. Od szefowej frakcji S&D Iratxe Garcii usłyszała krytykę m.in. w sprawie pominięcia planu na rzecz zrównoważonych inwestycji w zadaniach dla wiceprzewodniczącego KE ds. europejskiego zielonego ładu Fransa Timmermansa.

- Wyraziłam zaniepokojenie strukturą kolegium komisarzy. Musimy zapewnić, że współpraca między wiceprzewodniczącymi wykonawczymi będzie funkcjonowała w praktyce. Jesteśmy szczególnie zaniepokojeni kwestią nowego zielonego ładu. Wytyczne polityczne von der Leyen zawierały propozycję planu zrównoważonych inwestycji, ale nie ma ich w liście do Fransa Timmermansa

- podkreśliła Garcia.

Socjaliści i Demokraci chcą gwarancji, że nowa Komisja będzie miała odpowiednie środki na transformację gospodarki od modelu wysokoemisyjnego do bardziej zrównoważonego. Szefowa grupy politycznej S&D wysłała w czwartek list do von der Leyen wskazując na ten i inne problemy.

Jednym z nich, podnoszonym już wcześniej, jest nazewnictwo portfolio i przydział do nich zadań. Garcia oceniła, że czasami teki brzmią bardziej jak slogany niż opisy stanowisk pracy. - Mamy poważny problem z powiązaniem „ochrony europejskiego stylu życia” z migracją i nie zaakceptujemy nazwy w obecnej formie - zapowiedziała przewodnicząca S&D.

Grupa - jak doprecyzowała w liście - nie będzie w stanie poprzeć nowej Komisji, jeśli jej struktura „myląco wiąże koncept ochrony europejskiego stylu życia z migracją i bezpieczeństwem, pozostawiając ważne wartości takie jak praworządność, poszanowanie dla praw człowieka, demokrację, włączenie społeczne i solidarność z boku”.

- Podniosłam również zobowiązanie naszej grupy do zachowania czujności w sprawie obrony praworządności i naszych wartości demokratycznych wewnątrz i na zewnątrz UE. Dopilnujemy, aby Komisja kontynuowała, podobnie jak w ciągu ostatnich pięciu lat, obronę demokracji i praworządności

- oświadczyła Garcia.

Innym z problemów dla centroprawicy w PE jest pominięcie kwestii „Europy socjalnej” w strukturze kolegium. S&D domaga się, by sprawa ta znalazła się w obowiązkach komisarza Nicolasa Schmita, który ma odpowiadać za miejsca pracy. Pominięcie Europy socjalnej, zdaniem Socjalistów, wyśle zły sygnał do obywateli, którzy oczekują, że nowa KE będzie napędzała transformację gospodarczą, cyfrową i ekologiczną.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl