- Doświadczenie, jakie zbieramy w takich meczach jest ogromne. Tego nie da się opisać. Jestem przekonany, że te lekcje nie pójdą na marne. Wrócimy silniejsi, mocniejsi. Tak, by grać jak równy z równym z takimi przeciwnikami. Graliśmy odważnie - czemu miało być inaczej? - powiedział po meczu w Dortmundzie, przegranym przez Legię 4:8, trener Jacek Magiera. Legia wciąż ma szansę na zajęcie trzeciego miejsca w grupie Ligi Mistrzów. Dałoby jej to możliwość gry w Lidze Europy na wiosnę.

"Magic" nie zamurował bramki, nie kazał całej drużynie się bronić. Poszedł z Borussią na wymianę ciosów. Legia została skarcona, dostała aż osiem bramek, ale jednocześnie jako pierwsza w historii europejskich pucharów na Signal Iduna Arenie zdołała strzelić BVB cztery gole.
 

- Nakazałem zawodnikom grać w piłkę po to, żeby się czegoś nauczyć. Tak jak dziecko, które ma roczek, stara się chodzić i się przewraca. Zastanawia się wówczas, czy warto znów spróbować, jednak ostatecznie próbuje i wie, że było warto - mówił na konferencji szkoleniowiec mistrzów Polski.

 
- Chcemy nauczyć się grać z takimi rywalami, jak tutaj. W takich meczach decydują detale – chociażby szybkość rozegrania piłki. Gra Borussii jest teraz jedną z najlepszych na świecie. Duże brawa za to, co dzisiaj zrobiła. Pracujemy dalej i wyciągamy wnioski. Chcąc tutaj wrócić musimy wygrać ligę. Przed nami ostatni mecz i zrobimy wszystko jako klub, by zwyciężyć - dodał.

Po raz pierwszy od dawna w bramce Legii zagrał Radosław Cierzniak. Przy trzech z 8 bramek mógł zachować się lepiej. Raz w zasadzie sam wrzucił sobie piłkę do siatki.
 

- Zamiana bramkarzy była zaplanowana. Radek zasłużył na swoją szansę. To, jak pracuje, wspiera kolegów i zachowuje się na ławce rezerwowych, jest wzorcowym zachowaniem. Jest bardzo dobrym bramkarzem i nie zmieni mojego zdania to, że dziś puścił osiem goli. To dla niego trudny wieczór, ale z mojej strony jest dla niego pełne poparcie - tłumaczył swoją decyzję o zmianie w bramce Magiera.

 
- W szatni powiedziałem zawodnikom, że wrócimy tutaj za jakiś czas. Głowa do góry, przyjęcie na klatę tego, co się stało i ta nauka. To doświadczenie, ten szybki rytm meczu, trzeba teraz przenieść na ligę. Z taką intensywnością jak dzisiaj będziemy trudni do zatrzymania. To cel – najważniejsze rzeczy z Ligi Mistrzów UEFA przenieść na ligę polską. To byłoby z korzyścią dla całej Ekstraklasy - zakończył trener Legii na konferencji w Dortmundzie.