Dużo słyszałem o tragedii w Smoleńsku, w której zginęli polski prezydent i wielu parlamentarzystów. Słyszałem też o tym, że Rosja nie chce zwrócić wraku rządowego samolotu, który rozbił się w Smoleńsku. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by pomóc polskiemu rządowi w tej sprawie - mówił Donald Trump we wrześniu br. w wywiadzie dla TVP Polonia. Była to rozmowa, która dziwnym trafem przeszła w Polsce bez echa.

Jak Pan, jako prezydent Stanów Zjednoczonych, zamierza implementować i wdrażać w życie ustalenia podjęte na lipcowym szczycie NATO w Warszawie, na którym zapadła decyzja o wzmocnieniu m.in. przez stronę amerykańską państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym krajów bałtyckich i Polski?
Mam wielki szacunek do Polski i Polaków. Wśród swoich przyjaciół mam wiele osób, które są Polakami, przyjechały z Polski lub obecnie w niej mieszkają. Polacy to niesamowity naród, a Polska to wielki i ważny kraj. Mogę zapewnić, że jako prezydent Stanów Zjednoczonych będę dążył do zapewnienia bezpieczeństwa Polsce i całemu waszemu narodowi. Możecie na mnie polegać na sto procent.

Sześć lat temu Polską wstrząsnęła ogromna tragedia. Polski prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką oraz parlamentarzyści zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem. Polski rząd nie może odzyskać od Rosji wraku samolotu oraz czarnych skrzynek. Czy w wypadku prośby ze strony polskiego rządu zainterweniowałby Pan w tej sprawie?
Dużo słyszałem o tragedii w Smoleńsku, w której zginęli polski prezydent i wielu parlamentarzystów. Słyszałem też o tym, że Rosja nie chce zwrócić wraku rządowego samolotu, który rozbił się w Smoleńsku. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by pomóc polskiemu rządowi w tej sprawie.

Jakiś czas temu wspomniał Pan o braku litości dla wszystkich imigrantów nieposiadających uprawnień do pobytu w Stanach Zjednoczonych. Liczbę takich osób szacuje się na blisko 11 mln. Wśród nich są również Polacy, którzy pracują w USA, prowadzą własne firmy, zakładają rodziny i płacą podatki. Czy mimo to mogą zostać deportowani?
Wszystkie tego typu sytuacje będą rozwiązywane na podstawie przepisów prawnych i regulacji dotyczących legalnej imigracji. Jesteśmy krajem imigrantów, dlatego chcemy pracować nad tym, by ludzie przyjeżdżali tu legalnie. I to będzie dotyczyło także Polaków. Dlatego też będziemy ulepszali nasz system imigracyjny. Właśnie m.in. ze względu na ludzi, którzy wiele lat czekają w długiej kolejce po to, by tu przyjechać, i których my także chcemy widzieć u siebie.

Powróćmy jeszcze na chwilę do spraw związanych z obronnością i bezpieczeństwem oraz rolą w tej kwestii Stanów Zjednoczonych. Jak Pan, jako prezydent, będzie starał się zachować dla USA pozycję światowego lidera pod względem obronności?
Trzeba sukcesywnie rozbudowywać nasz potencjał militarny. Po to, by bez problemu można było go użyć, gdy zajdzie taka potrzeba. Musimy rozwijać swoją armię tak, by nikt nie mógł jej rozstawiać po kątach. To bardzo ważna kwestia. To samo tyczy się armii wszystkich naszych sojuszników.

Czy chciałby Pan przekazać jakąś specjalną wiadomość wszystkim Polakom zamieszkującym Stany Zjednoczone, którzy deklarują poparcie dla Pana?
W swoim życiu wielokrotnie stykałem się z Polakami. Tak jak wspomniałem, mam wśród waszych obywateli wielu przyjaciół. Kocham Polaków. Polacy to nadzwyczajna grupa społeczna. Są bardzo pracowici, inteligentni i uparcie dążą do celu. To prawda, że Polacy w USA stykają się z wieloma problemami. Wiele z nich to problemy natury biurokratycznej. Jako prezydent Stanów Zjednoczonych zapewniam jednak, że się one skończą.

Na koniec warto wspomnieć o Pańskich słowach sprzed kilku chwil [wypowiedzianych przez Trumpa na Kongresie Polonii Amerykańskiej – przyp. red.] w kontekście Polski, że to kraj wzorowo wypełniający zobowiązania wobec NATO i wielki sojusznik USA. Wspomniał Pan też o tym, że już w pierwszych tygodniach swojego urzędowania rozwiąże problem braku Polski w programie Visa Wiever [czyli bezwizowego ruchu turystycznego lub biznesowego do USA na okres do 90 dni – przyp. red.].
Jeżeli nie ma problemu w stosunku do innych naszych sojuszników, to nie rozumiem, dlaczego w stosunku do Polski jest. Przyjrzę się tej sprawie natychmiast po objęciu urzędu prezydenta.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"