Niemcy nieustannie pouczają polski rząd, a przodują w tym politycy centrolewicowej SPD. Tymczasem dziś niemieckie media ujawniły niezwykły skandal: firmy i lobbyści mogli rezerwować sobie spotkania z wysoko postawionymi oficjelami SPD, w tym ministrami, za kwoty od 3 do 7 tysięcy euro!

To się nazywa dopiero demokracja.

Spotkania z czołowymi politykami SPD za pieniądze były organizowane przez agencję tej partii Network Media GmbH. Jak ujawnił program telewizyjny "Frontal21" w stacji ZDF - z lobbystami spotykali się m.in. minister sprawiedliwości Heiko Maas, minister pracy Andrea Nahles, minister środowiska Barbara Hendricks, minister spraw rodziny Manuela Schwesig, szef klubu parlamentarnego SPD Thomas Oppermann, sekretarz generalny SPD Katarina Barley i sekretarz stanu w ministerstwie spraw gospodarczych Matthias Machnig.

Prezes SPD Sigmar Gabriel powiedział telewizji ZDF, że nic nie wiedział o tego rodzaju spotkaniach. I że nie brał w nich udziału. Ale organizację sponsorowanych rozmów potwierdziła agencja Network Media GmbH. Nie chciała jednak zdradzić, do ilu dokładnie takich spotkań doszło. Zaznaczono jedynie, że w ciągu ostatnich 5 lat nie było ich więcej niż dziesięć rocznie.

ZDF podaje, że minister sprawiedliwości Heiko Maas uczestniczył w dwóch takich rozmowach. Jedną z nich sponsorował holenderski bank ING-DiBa.

W rozmowie z telewizją specjalistka od prawa państwowego i administracyjnego Sophie Schönberger oceniła takie praktyki jako nielegalne.