Ułatwić życie podróżnym

  

Urząd Transportu Kolejowego chce, aby działający w Polsce przewoźnicy kolejowi wprowadzili wzajemną sprzedaż biletów na swoje pociągi. Obecnie w kasach PKP nie ma możliwości zakupu biletów na przejazdy pociągami różnych przewoźników.

Urząd zwraca uwagę, że częstym utrudnieniem dla podróżnych jest brak możliwości kupna w kasie lub w automacie biletów na przejazd pociągami różnych przewoźników, szczególnie na dłuższych trasach łączących małe miejscowości. Podróżny nie ma wówczas możliwości zakupu biletu na całą podróż. Zdarza się, że nawet jeśli dowie się, jaki pociąg konkurencyjnej firmy jedzie do konkretnej stacji, to nie może kupić biletu w kasie PKP. Bywa też tak, że mniejsi przewoźnicy wcale nie mają kas lub automatów na peronach i sprzedają bilety jedynie przez internet lub dopiero w pociągu, czasem z dopłatą.

Do UTK docierają coraz częstsze skargi na takie utrudnienia, dlatego Urząd chce zmotywować przewoźników do porozumienia się w sprawie jednolitej sprzedaży. Według Urzędu optymalnym rozwiązaniem jest możliwość zakupu dowolnego biletu kolejowego w każdym automacie i kasie na każdej stacji. Ponadto przewoźnicy powinni sprzedawać bilety innych przewoźników za pośrednictwem swoich stron internetowych.

– Wspólna sprzedaż biletów obecnie jest bardzo trudna do wdrożenia, gdyż każdy przewoźnik ma swój system sprawdzania biletów, zwłaszcza elektronicznych. Ideałem wydaje się rozwiązanie z Wielkiej Brytanii, gdzie zrzeszenie przewoźników oferuje każdemu możliwość sprzedawania wszystkich biletów w zamian za jednolitą prowizję. Tak powinno być u nas i to pozwoliłoby pozyskać dodatkowych pasażerów – twierdzi dr Michał Wolański z Katedry Transportu Szkoły Głównej Handlowej. Maciej Dutkiewicz z firmy Koleo uważa, że wzajemna sprzedaż biletów może stanowić rozwiązanie problemu, z jakim borykają się pasażerowie od 15 lat, kiedy w ramach restrukturyzacji PKP powołano oddzielne spółki przewozowe.

– Wzajemne rozliczenia między uczestnikami rynku w jakiejkolwiek branży nie są zadaniem skomplikowanym. Przyczyną może być raczej wieloletni brak woli porozumienia między kolejarzami reprezentującymi różne spółki – dodaje.

Eksperci pozytywnie oceniają inicjatywę prezesa UTK, oczekującego korzystniejszych zasad obsługi podróżnych z ograniczoną sprawnością ruchową. Zaproponował on znaczne skrócenie minimalnego czasu na zgłoszenie prośby o pomoc na stacji dla osoby niepełnosprawnej. Obecnie jest to minimum 48 godzin przed podróżą, a osoba taka musi pojawić się na stacji nie później niż 30 minut przed odjazdem. – Przewoźnicy kolejowi umieją zapewnić obsługę pasażerom o ograniczonej sprawności w zdecydowanie krótszym czasie niż przepisowe 48 godzin. Dotyczy to jednak dużych dworców. Problemem mogą być mniejsze stacje i przystanki – podkreśla Maciej Dutkiewicz. Jego zdaniem skrócenie czasu przygotowania podróży pasażera o ograniczonej mobilności powinno być wprowadzone jak najszybciej, nawet jeśli wiązałoby się to z kosztami. Nie zapominajmy, że kolejarze do 2023 r. mają do wydania 67 mld zł z funduszy UE na różne inwestycje – zauważa ekspert z firmy Koleo.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niesiołowski, bohater seksafery korupcyjnej, uderza w Kościół. Za "krycie pedofilów"

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Według prokuratury, materiał dowodowy "wskazuje na to, że Stefan Niesiołowski w związku ze sprawowaną funkcją posła w okresie od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych, w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów”. Politykowi nie przeszkadza to atakować Kościoła - ostatnio zrobił to w rozmowie z Jackiem Żakowskim w Superstacji.

Najpierw red. Żakowski próbował zadać Niesiołowskiemu pytanie o aferę, której jest głównym bohaterem. Polityk nie chciał jednak na ten temat rozmawiać. Ograniczył się jedynie do ataku na Grzegorza Schetynę:

Już mówiłem o tym i nie mam nic więcej do dodania. Od spraw procesu jest mój pełnomocnik. On odpowiada na wszystkie pytania. Mi jest niezręcznie prowadzić polemikę na ten temat. Ja nie widzę powodu, żebym się bronił przed pomówieniami, opluwaniem, obrzygiwaniem.

Niesiołowski ogłosił też, że nie będzie kandydował w najbliższych wyborach parlamentarnych.

Ja mam 75 lat. Co ja mam do śmierci kandydować ? To byłbym najstarszym posłem. Ja już wcześniej mówiłem, że nie będę kandydował. Ale to nie jedyny powód. Drugi jest taki, że nie mam skąd kandydować. Gdzie ja pójdę ? Do tego pana, o którym rozmawiamy [Schetyny - przyp. Niezalezna.pl]? A drugi Pan to Kaczyński, który bardzo by się zdziwił. Jaką ma Pan jeszcze listę inną? [...] Nie sądzę, żeby Wiosna była spragniona mojej osoby. Jeszcze jest lista Zandberga. A także lista Winnicki, Godek, Mikke. Widzi Pan mnie w tym towarzystwie?

Ale główny ładunek jadu Niesiołowski zużył na Kościół katolicki. Pytany o ten temat przez Żakowskiego, bohater seksafery wypalił:

To, co wyprawia Kościół w ogromny stopniu hierarchowie, biskupi to jedna wielka hańba. Ta konferencja, Jędraszewski, Gądecki, ci biskupi, którzy uciekają przed dziennikarzami. To krycie pedofilów. Ten Głódź, który mówi Pani maltretowanej przez Jankowskiego, że spotkała ją nieprzyjemność. Nieprzyjemność to by ją spotkała, gdyby jej długopis ukradli.

Na tym plucie Niesiołowskiego się nie skończyło. Polityk stwierdził:

To nie Kościół. A teraz widzę twarz Jędraszewskiego, Hozera, Dziwisza i tych innych. To są twarze ludzi, którzy są zaprzeczeniem tego, za co Pan Jezus umarł na krzyżu. [...]  No może wierzą w jakiegoś Boga. Tak jak Indianie wierzą w totemy i  figurki, ale nie wierzą w podstawową prawdę. Ja nie przypominam sobie  żadnego fragmentu ewangelii, w którym byłby cień tolerancji dla pedofilii, natomiast jest tam bardzo dużo o miłości nieprzyjaciół. A oni popierają PiS. Popierają dyktaturę w Polsce. Nie mają zrozumienia dla krzywdy. Nie poparli tych biednych inwalidów protestujących w Sejmie.  Nie poparli ludzi prześladowanych, dobrego słowa nie powiedzieli o uchodźcach. W tych kłamstwach smoleńskich uczestniczyli bez przerwy.  Machali tymi krzyżami wokół PiS. Zapisali haniebny rozdział i to jest niestety mój Kościół.

Stefan Niesiołowski - niegdyś polityk Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego - ma podobne pomysły jak posłanka Scheuring-Wielgus

Papież powinien rozwiązać cały episkopat. Tak jak w Chile. Wyrzucić Rydzyka z Polski, żeby przestał szkodzić Polsce i Kościołowi. Nie wiem, dlaczego nie robi tego Franciszek. Były jakieś apele. Czy on jest źle informowany, czy on nie chce? Więc jest mi trudno, ale intuicja mi mówi, że biskup Gądecki powinien się poddać do dymisji. On się na to  stanowisko nie nadaje.

Pod koniec stycznia do Sejmu wpłynął wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Niesiołowskiemu. Prokuratura Krajowa poinformowała, że prokurator zamierza postawić posłowi PSL-UED zarzuty popełnienia przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Według prokuratury, materiał dowodowy "wskazuje na to, że Stefan Niesiołowski w związku ze sprawowaną funkcją posła w okresie od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych, w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów”.

W związku ze sprawą zostali zatrzymani przedsiębiorcy Bogdan W., Wojciech K. i Krzysztof K. Bogdanowi W. i Wojciechowi K. prokurator przedstawił "zarzut dotyczący udzielenia posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Stefanowi Niesiołowskiemu, co najmniej trzydziestokrotnie korzyści osobistej". Podejrzani mieli organizować i opłacać usługi seksualne "świadczone przez kobiety trudniące się zawodowo lub okazjonalnie prostytucją". Zostali oni aresztowani na trzy miesiące.

Wobec trzeciego z mężczyzn - Krzysztofa K., któremu prokuratura zarzuciła, że w 2015 r. wielokrotnie ułatwił uprawianie prostytucji poprzez ustalanie terminów i miejsc spotkań z klientami, a także organizowanie środka transportu do miejsca świadczenia usług - prokurator zastosował środki o charakterze wolnościowym w postaci policyjnego dozoru i zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu.

Zdaniem śledczych celem działania biznesmenów było pozyskanie przychylności posła w odniesieniu do podejmowanych przez nich przedsięwzięć, w tym o charakterze gospodarczym, i doprowadzenia do podjęcia przez posła osobistych działań polegających m.in. na wywarciu wpływu na ustaloną osobę, w celu zawarcia umów z podmiotami wskazanymi przez Bogdana W.

Według prokuratury należące do nich spółki, działające wcześniej w branży restauracyjno-hotelarskiej, "uzyskały intratne kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów dla Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police SA". Bogdanowi W. i Wojciechowi K. grozi kara pozbawienia wolności do lat 8, natomiast Krzysztofowi K. - do lat 5.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Superstacja, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl