Trump otoczył się grupą ludzi kompetentnych i ceniących sobie wolność ekonomiczną. Jeżeli nie będzie próbował zbyt często szefować, jestem spokojny o jego decyzje w tym zakresie - z dr. Alejandro Chafeunem, prezesem amerykańskiej organizacji pozarządowej Atlas Foundation, rozmawia Paweł Wożniak.

Dużo miejsca w swojej publicystyce poświęca Pan zagadnieniu przedsiębiorczości intelektualnej. Czy mógłby Pan przybliżyć to pojęcie i dlaczego uważa Pan, że jest ona tak ważna w dzisiejszym społeczeństwie?
Przedsiębiorcy intelektualni to ludzie, którzy wykorzystują swoje zdolności do rozpowszechniania ważnych dla nich idei oraz wcielają je w życie. Odgrywają istotną rolę w życiu publicznym i w polityce, walcząc o zmiany zbędnych, niekorzystnych bądź mało efektywnych regulacji. Dotychczas to zazwyczaj instytucje, takie jak korporacje czy państwa, zajmowały się promowaniem pewnych idei. Jednak dla promowania idei wolności potrzebne są konkretne pomysłowe osoby.

Wiąże Pan działalność przedsiębiorców intelektualnych z działalnością think tanków. W ramach tych instytucji współpracuje Pan z duchownymi Kościoła katolickiego, tłumacząc im zasady ekonomii wolnorynkowej.
Jestem jednym z założycieli powstałego w 1990 r. Instytutu Studiów nad Religią i Wolnością im. Lorda Actona. Celem Instytutu jest promowanie wolnego społeczeństwa opartego na zasadach wolnego rynku. Instytut powstał na rok przed opublikowaniem encykliki papieża Jana Pawła II „Centesimus annus”. Gdy czytałem artykuł 42. tej encykliki, miałem łzy w oczach. Papież podkreślał w nim właśnie to, co my próbowaliśmy tłumaczyć: wagę gospodarki wolnorynkowej i własności prywatnej dla zrównoważonego życia społecznego. Obecnie, w ramach Uniwersytetu im. Lorda Actona, realizujemy wiele programów we współpracy z biskupami i kardynałami. Ich dziedzina to zagadnienia moralne. Księża nie muszą być ekspertami w sprawach ekonomii. To jest nasze zadanie, świeckich Kościoła katolickiego, aby im kompetentnie te sprawy tłumaczyć.

Cały świat przeżywał w ostatnich tygodnia wybory prezydenckie w USA. Jakie skutki Pana zdaniem może mieć dla gospodarki amerykańskiej wybór Donalda Trumpa na prezydenta?
Wypowiedzi Trumpa wskazują, że nie jest on jednoznacznym zwolennikiem wolności w gospodarce. Jednakże otoczył się grupą ludzi kompetentnych i ceniących sobie wolność ekonomiczną. Jeżeli nie będzie próbował zbyt często szefować, jestem spokojny o jego decyzje w tym zakresie. Wyzwaniem będzie z pewnością próba sprowadzenia produkcji z powrotem do Stanów Zjednoczonych.

A jak ocenia Pan zmiany, które wprowadza w Polsce obecny rząd?
Polski rząd koncentruje się obecnie na zapewnianiu opieki najbardziej potrzebującym. Może to mieć pewne pozytywne skutki społeczne. Jednak z pewnością przyniesie konsekwencje po stronie fiskalnej. Warto pamiętać, że ważnym czynnikiem budowania dobrobytu jest także pobudzanie przedsiębiorczości, upraszczanie regulacji, równy dostęp do wolności gospodarczych.

Dr Alejandro Chafuen był specjalnym gościem konferencji „Ile wolności gospodarczej w krajach Międzymorza?”, zorganizowanej przez Polsko-Amerykańską Fundację Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego.