Liczba osób, która umiera rocznie w wyniku robienia autoportretów tzw. selfie rośnie alarmują amerykańscy naukowcy. Badania wykazały, że w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2016 r. zginęły już 73 osoby – podaje brytyjski portal bbc.com.

Badanie zostało prowadzone przez doktoranta Hemank Lamba i zespół przyjaciół na Carnegie Mellon University w Pittsburgu. Dane pokazują że robiąc zdjęcie w 2014 roku zginęło 15 osób, w 2015 r. 39 osób a 73 zmarło w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2016 r.

Hemank od 2014 r. na całym świecie zarejestrował już 127 przypadków śmierci spowodowanej zdjęciami selfie.

76 z nich miało miejsce w Indiach, 9 w Pakistanie, 8 w Stanach Zjednoczonych i 6 w Rosji.

Najczęstszą przyczyną śmierci był upadek z dużej wysokości, kiedy osoby chciałyi uchwycić autoportret na klifach czy na szczytach wysokich budynków.



Hemank rozwija aplikację na telefony, której zadaniem będzie ostrzegać poszukiwaczy ekstremalnych zdjęć przed zagrożeniami. Aplikacja ma sygnalizować robienie zdjęć w wysokiej temperaturze, przy torach kolejowych lub w innych sytuacjach zagrożenia oraz ostrzec o ewentualnym zagrożeniu dla ich życia – podaje bbc.com