Co z jednolitym podatkiem? Premier Szydło ujawnia plany rządu

  

Premier Beata Szydło zapowiada, że do końca roku opinia publiczna pozna szczegóły dotyczące planów wprowadzenia jednolitego podatku. Szefowa rządu wyjaśnia, że decyzje w tej sprawie będą ściśle powiązane z deklaracjami dotyczącymi podniesienia kwoty wolnej od podatku.

Podsumowując rok pracy rządu szefowa rządu podkreśla, że jej gabinetowi udało się zrealizować wiele zapowiadanych jeszcze przed wyborami obietnic jednak przyznaje, że w pewnych kwestiach nie udało się również uniknąć błędów.

- W ciągu tych 12 miesięcy zrobiliśmy bardzo dużo z tego programu, który zapowiadaliśmy, i praktycznie wszystkie deklaracje, które zostały złożone przeze mnie w exposé, zostały wypełnione. Ostatnia - przyjęcie ustawy o obniżeniu wieku emerytalnego, wczoraj w Sejmie. Dotrzymaliśmy słowa. Natomiast nie uniknęliśmy tez błędów. My się do tego przyznajemy, ja cały czas podkreślam, że musimy pamiętać o tym, że służymy Polakom, że jest pokora i jeżeli błędy popełniamy, to wyciągamy z nich wnioski – tłumaczyła na antenie RMF FM premier Beata Szydło.

W dalszej części rozmowy premier Szydło poinformował na temat obecnych prac rządu nad propozycją wprowadzenia jednolitego podatku i podniesienia kwoty wolnej od podatku.

- Jeżeli przyjmiemy jednolity podatek, jednolitą daninę, a taka decyzja zostanie przez nas podana do wiadomości publicznej do końca roku, jeżeli zdecydujemy się na wprowadzenie tego rozwiązania, wówczas kwota wolna od podatku zostanie skonsumowana w ramach tej jednolitej daniny. Jeśli nie przyjmiemy jednolitej daniny, to kwota wolna od podatku będzie podwyższana, ale też od razu chcę powiedzieć - nie w tej wysokości, która została zadeklarowana przez pana prezydenta w kampanii wyborczej, potem złożona w jego projekcie ustawy – mówiła szefowa rządu.

Pytana o to, czy przedsiębiorca zarabiający na przykład ponad 6 tys. zł brutto miesięcznie i rozliczający się nie z CIT-u, lecz z PIT-u po wprowadzeniu planowanych przez rząd zmian będzie płacił większy podatek wyjaśnia, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca przy jednolitej daninie.

- Nie będzie płacił wyższego podatku. Dlatego m.in. nie zgodziłam się na to, żeby w tej chwili już ogłosić założenia tych zmian, bo muszę mieć pewność, że właśnie przedsiębiorcy nie będą ponosili wyższych kosztów. To wymaga jeszcze wyliczenia i analiz, i jeżeli zdecydujemy się na wprowadzenie jednolitego podatku, to tylko wtedy, jeśli nie będzie to uderzało w przedsiębiorców – tłumaczyła na antenie RMF FM premier Beata Szydło.

Szefowa rządu przedstawiła również plan swojego gabinetu na najbliższe miesiące:

- Pierwszy rok za nami. Teraz wchodzimy w kolejny. Po pierwsze rozwój, po drugie edukacja, po trzecie zdrowie. A może i w odwrotnej kolejności, bo powinno być zdrowie, edukacja i wszystko to spięte rozwojem - zapowiada premier Szydło.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,RMF FM

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ktoś tu mija się z prawdą! Miała być wspólna lista do Senatu, tymczasem PSL: „My w to nie wchodzimy”

zdjęcie ilustracyjne / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

O tym, że wspólna lista całej opozycji do Senatu jest już "dogadana" słyszymy od wczoraj. Tymczasem, mimo zapewnień chociażby Katarzyny Lubnauer, okazuje się, ze prawda jest zgoła inna. - My w to nie wchodzimy. Szukamy i mamy kandydatów do Senatu. Będziemy wystawiali swoich kandydatów. Idziemy swoją drogą - powiedział w TVP Info Marek Kos, członek rady naczelnej PSL i radny Sejmiku Województwa Lubelskiego z ramienia Ludowców.

Kos zapytany w TVP Info o wspólne listy opozycji do Senatu stwierdził: "My w to nie wchodzimy. Szukamy i mamy kandydatów do Senatu. Będziemy wystawiali swoich kandydatów".

Dopytywany o słowa innych polityków opozycji, w tym polityków Lewicy, że wspólne listy opozycji do Senatu są dograne Kos odpowiedział: "Lewica sama to wymyśliła na początku. Ona zaproponowała Koalicji Obywatelskiej wspólne listy do Senatu. Natomiast PSL idzie swoja drogą. Wystawiamy swoich kandydatów do Senatu. Jeżeli będą w danym okręgu wyborczym tacy kandydaci, których jesteśmy w stanie poprzeć, no to poprzemy może i lepszych kandydatów, którzy będą w danym okręgu wyborczym. Ale mamy świetne swoje nazwiska, chociażby Waldemara Pawlaka w Płocku czy Sławomira Sosnowskiego w Białej Podlaskiej. Także idziemy swoja drogą".

Działacz PSL "z całą mocą zaprzeczył" doniesieniom medialnym, wedle których zawarte zostało porozumienie formacji opozycyjnych w sprawie wspólnych list do Senatu, w którym uczestniczy PSL. "Pierwsze słyszę" - stwierdził mówiąc o takim porozumieniu z udziałem PSL.

Koalicja Europejska nie wypaliła, te wybory (do PE) zostały przegrane tą drogą już nie idziemy 

- dodał.

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak powiedział , że Stronnictwo "nie zamierza podpisywać żadnego paktu". "Po prostu nie wystawimy kandydatów tam, gdzie wystawiają ich inne partie opozycyjne, a tam, gdzie my wystawiamy, liczymy, że one nie wystawią (swoich)" - podkreślił Stefaniak.

Tymczasem Katarzyna Lubnauer w "Faktach po Faktach" w TVN24 mówiła zupełnie co innego.

Można uznać, że to porozumienie zostało zawarte. Nawet jeżeli są drobne problemy, to one nie wpływają na całość. Jest porozumienie

- zapewniła szefowa Nowoczesnej wyliczając nawet, że Koalicja Obywatelska zgłosi 80 kandydatów, PSL - 14, a SLD - 6.

I w którą wersję należy teraz wierzyć?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl