– Czas lewicowo-liberalnych elit kończy się nie tylko w Polsce, lecz także na świecie. Ludzie mają dosyć tych, którzy są oderwani od ich spraw. Mają dość pauperyzacji, tego, że coraz większe grupy wypychane są na margines. Dosyć mają także pogardy, jaką tym wypchniętym okazują elity – podkreśla premier Beata Szydło w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem i Magdaleną Złotnicką.

Mija dokładnie rok od powołania rządu PiS-u, rok od momentu, w którym stanęła Pani na jego czele. Co jest istotą zmiany, która zaszła w sposobie sprawowania władzy w Polsce?
Martwiłabym się, gdyby zmiana okazała się jedynie wymianą kadr. Oznaczałoby to, że weszliśmy w buty naszych poprzedników. Tymczasem w czasie kampanii wyborczej zapowiadaliśmy, że przede wszystkim zajmiemy się sprawami zwykłych ludzi. Myślę, że właśnie to zadecydowało o tym, że Polacy nas wybrali. Mówiliśmy, że będziemy słuchali ludzi tak, jak słuchaliśmy ich w czasie kampanii. Obiecywaliśmy, że odróżnimy się jakością rządzenia i podejściem do sprawowania władzy. Postawiliśmy na pokazywanie Polski jako państwa godnego, takiego, z którym inni muszą się liczyć. Ale także zdecydowaliśmy, że będzie to państwo zapewniające bezpieczeństwo obywatelom.

Czy zgodzi się Pani z tezą, że jedną z największych zmian jest zmiana suwerena gospodarczego? Kiedyś były nim elity wywodzące się z czasów Okrągłego Stołu, które dogadywały się z częścią klasy średniej. W tej chwili osoby w nie najlepszej sytuacji ekonomicznej, zresztą często znajdujące się w niej nie z własnej winy, oraz część klasy średniej, która zraziła się do ekipy PO-PSL, poparły PiS i to one decydują o kształcie państwa.
To trafna diagnoza. Jeden z największych sukcesów, jakie odnieśliśmy przez pierwszy rok sprawowania władzy, to fakt, że daliśmy podstawę godnego życia wielu osobom czy wręcz grupom społecznym do tej pory wyrzuconym poza nawias. Zrobiliśmy w tym zakresie naprawdę dużo. Wystarczy wymienić podniesienie płacy minimalnej, podwyższenie najniższych emerytur do tysiąca złotych. Wiem, że to ciągle za mało, ale obecnie wynoszą one tylko ok. 880 zł. Ponadto zapewniliśmy darmowe leki seniorom. Także cały program Rodzina 500+ czy Mieszkanie+ to właśnie elementy polityki społecznej, która przywraca godność. Teraz musimy przejść do drugiego etapu, czyli do rozwoju gospodarczego. Od tego właśnie, od rozwijania się naszej gospodarki i polskiej przedsiębiorczości, będzie zależało powodzenie przedsięwzięć z pierwszego etapu.

NIE PRZEGAP! Cały wywiad znajdą Państwo w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”.