Magister bulterier. Następca Wachowskiego, czyli autorytet salonów

Piotr Lisiewicz

Szef działu „Kraj” w tygodniku „Gazeta Polska”. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej.

Kontakt z autorem

  

Kariera Jerzego Stępnia w III RP wybuchła z opóźnionym zapłonem z jednego tylko powodu: w katolickiej prasie nieopatrznie wspomniał on o procesie biskupa Czesława Kaczmarka i niechlubnej roli w nim Tadeusza Mazowieckiego. Artykuł mało kto przeczytał, poza feralnym czytelnikiem, który doniósł. Kto nie pamięta stopnia bufonady „autorytetów” namaszczonych przez Adama Michnika w latach 90., ten nie zrozumie, że za takie złamanie tabu karano infamią na długie lata. Stępień musiał ukorzyć się, pokutować i czekać na zmiłowanie - pisze najnowsza „Gazeta Polska”.

Jerzego Stępnia w początkach III RP zgubiło prawdopodobnie to, że pochodzi on ze Staszowa na Kielecczyźnie, a biskup Czesław Kaczmarek był kieleckim biskupem diecezjalnym. Dlatego zwiedziony lokalnymi uwarunkowaniami nie zrozumiał grozy swojego czynu. Notabene w tym, co napisał, nie było ani słowa nieprawdy…

Magister Stępień profesorem

23 października 2016 r. Jerzy Stępień odwiedza na zaproszenie Komitetu Obrony Demokracji Opole. Maria Misztal relacjonująca spotkanie ze Stępniem w „Gazecie Wyborczej” tytułuje swą relację: „Prof. Jerzy Stępień: >>Obserwujemy w Polsce początek rewolucji<<”. W treści tekstu redaktor Misztal nazywa Stępnia profesorem aż… 11-krotnie.

To chyba rekord, ale magistra Stępnia z uporem nazywają profesorem także program „Tak jest” Andrzeja Morozowskiego w TVN24, program Onet Rano Jarosława Kuźniara, tygodnik „Newsweek” Tomasza Lisa, radio TOK FM, „Fakt”, „Polska The Times” czy serwis Koduj24.

Ten medialny awans na profesora, mimo braku choćby doktoratu (Stępień po studiach prawniczych odbył aplikację sądową i w 1973 r. został sędzią Sądu Powiatowego w Kielcach), najbardziej wyraziście pokazuje, że pokuta dawno się skończyła. Bo ów awans mocno przypomina hagiograficzne kampanie z lat 90., kiedy to profesorem z mianowania Salonu został Władysław Bartoszewski.

„Czemu Pan rozmawia z tymi ch…mi?”

W jaki sposób zdobywa się taki status? Być może pewną wskazówką może być tu dla nas zawiadomienie, jakie 4 lipca 2016 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy złożył profesor (w tym przypadku prawdziwy) Karol Zaradkiewicz. Jeśli potwierdzi się jego prawdziwość, czyni ono ze Stępnia istnego bulteriera establishmentu.

W dokumencie tym czytamy:

„7 grudnia 2015 r., podczas uroczystego pożegnania odchodzących sędziów Trybunału Konstytucyjnego, były prezes, sędzia w st. sp. Jerzy Stępień, ujrzawszy, że rozmawiam z nowo wybranymi sędziami Ciochem, Morawskim, Muszyńskim i Pszczółkowskim (w obecności odchodzącego sędziego TK prof. Marii Gintowt-Jankowicz), przywołał mnie i zapytał: >>Czemu Pan rozmawia z tymi ch…mi? To są marionetki, uzurpatorzy<<, zaś po złożonych przeze mnie wyjaśnieniach stwierdził, że >>zna takich karierowiczów jak ja<<, że >>ustawiam się pod nową władzę<<, i że >>jak przyjdzie nowa władza później, to zobaczę<<”.


Jerzy Stępień zaprzeczył tym zarzutom, przynajmniej częściowo. W TVP Info powiedział:

„Nie kierowałem żadnych wulgaryzmów pod adresem sędziów nowo wybranych. To jest po prostu nieprawda. Natomiast użyłem dość mocnego słowa pod adresem pana Zaradkiewicza, ale ja tego nie będę komentował. Niech on to sam powie, bo może to dla niego byłoby bardzo przykre, gdybym publicznie ujawnił, co powiedziałem”.


Stępień za Wachowskiego

Czy były prezes Trybunał Konstytucyjnego może angażować się w politykę? – Paradoksalnie absolutnie ma do tego prawo. Tyle że jeśli tak ostro wypowiada się były prezes TK, to musi się liczyć z tym, że podważa legitymizację Trybunału jako instytucji niezależnej. I stawia w innym świetle spór pomiędzy nim a władzą wykonawczą – uważa politolog prof. Rafał Chwedoruk.

Krytycznie ocenia on zapowiedzi wytaczania przez Stępnia procesów. – Jeśli Jerzy Stępień wypowiada się w sposób podobny do polityka czy publicysty, musi liczyć się z tym, że spotka się z odpowiedziami udzielanymi w podobnym tonie – stwierdza Chwedoruk.

Dowodem na to, jakie siły postawiły na Stępnia, jest też fakt, że 21 września 2016 r. został on nowym szefem Fundacji Instytut Lecha Wałęsy. Zastąpił na tej funkcji Mieczysława Wachowskiego, który zrezygnował z tego stanowiska. Wachowski ogłosił, że powodem rezygnacji z funkcji prezesa były problemy zdrowotne. – To wybitny człowiek i niekwestionowany autorytet – powiedział o Stępniu Lech Wałęsa.

Całość artykułu w najnowszej „Gazecie Polskiej”
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Europejski Bank Centralny ma szefową

/ pixabay.com/martaposemuckel

  

Przywódcy państw i rządów Unii Europejskiej mianowali Christine Lagarde szefową Europejskiego Banku Centralnego (EBC). To ostatni krok w powołaniu Francuzki na to stanowisko. Jej kadencja potrwa do 2027 roku.

Christine Lagarde zastąpi 1 listopada obecnego prezesa EBC Włocha Mario Draghiego.

Była szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), w ramach kompromisowego pakietu uzgodnionego przez szefów państw i rządów różnych europejskich rodzin politycznych, została nominowana do objęcia prezesury EBC jeszcze w lipcu na szczycie UE.

Lagarde stała wcześniej od 2011 roku na czele MFW. Przed tym pełniła różne funkcje ministerialne we Francji, w tym stanowisko ministra gospodarki, finansów i zatrudnienia od 2007 do 2011 roku.

Nowa szefowa EBC jest prawniczką z wykształcenia, specjalizującą się w prawie pracy i fuzjach oraz przejęciach. Ma jednak rozległe doświadczenie wyniesione również z sektora publicznego i francuskiego rządu.

W czasie procesu nominacji podnosiły się krytyczne głosy, że Lagarde nie była zawodowo zaangażowana w politykę makroekonomiczną, a przede wszystkim nie sprawowała wcześniej funkcji prezesa banku centralnego. Mimo tego komisja ds. gospodarczych i monetarnych europarlamentu pozytywnie ją zaopiniowała, a PE dał poparcie we wrześniu.

Prezesi EBC są mianowani na ośmioletnią, nieodnawialną kadencję przez szefów państw i rządów UE, po uprzedniej konsultacji z Parlamentem Europejskim. Eksperci wskazują, że głównym zadaniem Francuzki w EBC będzie przeciwdziałanie długotrwałemu spowolnieniu gospodarczemu w strefie euro.

Lagarde będzie pierwszą kobietą na czele Europejskiego Banku Centralnego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl