Zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich wywołało wściekłość europejskiej lewicy. W Polsce ręce załamywali między innymi tzw. celebryci oraz różnej maści eksperci od wszystkiego. Natomiast prezydent Francji Francois Hollande oznajmił, że „amerykańskie wybory otwierają okres niepewności”. Do siania paniki przystąpili też ekonomiści z Niemiec.

Na przykład szef Niemieckiego Instytutu Gospodarki Marcel Fratzcher uznał, że wygrana Donalda Trumpa może wywołać na rynkach finansowych okresowy szok. Zamartwia się też, że negocjacje ws. umowy handlowej TTIP zostaną teraz przesunięta co najmniej o cztery stracone lata. Według niego te lata „bardziej będą bolesne dla Europy niż Stanów Zjednoczonych”.

Nikt dokładnie nie wie, czego naprawdę można się spodziewać po Trumpie i właśnie ta niepewność jest problemem, o czym świadczą pierwsze reakcje na rynkach finansowych 

– stwierdził z kolei Holger Sandte, główny ekonomista Nordea na rynek europejski. Porównał też szok po wygranej Trumpa z szokiem po ogłoszeniu wyników referendum ws. Brexitu.

Jeżeli Trump zrealizuje swoje plany odnośnie wydatków, może to doprowadzić do wzrostu zysków z obligacji, co może obciążyć zarówno gospodarkę amerykańską jak i światową

– uważa ekonomista Nordea. Jego zdaniem dla wolnego handlu może to oznaczać kłopoty. Uważa też, że zwycięstwo Trumpa to rosnące ryzyko działań przeciwko tzw. establishmentowi.

Jeszcze czarniejszy scenariusz wieszczy Jörg Krämer, główny ekonomista Commerzbanku. Ten zwraca szczególną uwagę na poglądy Donalda Trumpa jako przeciwnika handlu. – Z tego powodu ucierpi nie tylko Meksyk, Kanada i Chiny. O wiele większe szkody poniesie handel światowy – twierdzi i dodaje, że odczują to również Niemcy, jako kraj zdecydowanie zależny od eksportu.

Krämer uważa też, że wygrana Trumpa jest „porażką politycznego, gospodarczego i publicystycznego establishmentu w Stanach Zjednoczonych”. Ekonomista Commerzbanku drży też, że spowoduje to prawdopodobnie umocnienie podobnych mechanizmów w krajach Unii Europejskiej, Niemiec nie wyłączając. Co więcej, Krämer jest zdania, że wybór Trumpa może się „okazać na dłuższą metę większym problemem niż Brexit, bo nikt nie wie, co Trump naprawdę zrobi”.