W Polsce brak wolności słowa, bo "Wyborcza"... nie dostaje państwowych reklam

  

To nie żart. Stowarzyszenie Dziennikarzy Europejskich podjęło rezolucję w obronie prywatnych mediów w Turcji, Polsce i na Węgrzech. Tyle że przykładem "nacisków" w Turcji jest wyznaczanie komisarzy do kierowania mediami i aresztowanie dziennikarzy, natomiast w Polsce - wycofanie przez państwo reklam z "Gazety Wyborczej".

Rezolucję Stowarzyszenia przedrukowała oczywiście "Gazeta Wyborcza". W dokumencie czytamy:

Zgromadzenie ogólne Stowarzyszenia Dziennikarzy Europejskich AEJ na spotkaniu w Kilkenny w Irlandii potępiło naciski ekonomiczne, polityczne oraz policyjne, wywierane na prywatne media przez niektóre rządy krajów należących do Rady Europy.

W ostatnim czasie do takich ewidentnych nacisków dochodzi na Węgrzech, w Polsce i w Turcji. Dotknęły one gazety codzienne w tych krajach: "Nepszabadsag", "Gazetę Wyborczą" i "Cumhuriyet".


Jakie to naciski? W Turcji sprawa jest ewidentna:

Rząd Turcji wyznacza komisarzy, by kierowali komercyjnymi mediami i zajmowali ich majątek. Równocześnie aresztuje dziennikarzy i przymusza prywatne firmy, aby nie reklamowały się w mediach krytycznych wobec rządu, takich jak dziennik "Cumhuriyet".


Ale na Węgrzech? Stowarzyszenie Dziennikarzy Europejskich ma pretensje, że prywatni właściciele liberalnego dziennika "Nepszabadsag" z własnej woli sprzedali swoje pismo spółce Opimus, mającej "sympatyzować z obecnym rządem węgierskim". 

Jeszcze bardziej kuriozalnie wygląda sprawa rzekomych nacisków w Polsce. W rezolucji przedrukowanej przez "Wyborczą" czytamy:

W Polsce kontrolowane przez państwo firmy wycofały reklamy i ogłoszenia z "Gazety Wyborczej", co przyczyniło się do ogólnego spadku jej przychodów w 2016 r. o 20 procent. 


A zatem wolność słowa to wspieranie państwowymi reklamami "Gazety Wyborczej"? Polacy już dawno za taką wolność podziękowali.

Dodajmy jeszcze, że Stowarzyszenie Dziennikarzy Europejskich milczało, gdy ABW wtargnęła do redakcji "Wprost", próbując siłą zarekwirować komputery dziennikarzy, którzy ujawnili aferę taśmową. Nie reagowało też na inwigilację prasy za rządów PO.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Socjaliści stawiają żądania von der Leyen

zdjęcie ilustracyjne / NakNakNak CC0

  

Grupa Socjalistów i Demokratów w PE domaga się od przyszłej przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen wyjaśnień i zmian w strukturze nowej Komisji. Centrolewica grozi, że nie poprze bez nich kolegium.

Przyszła przewodnicząca Komisji spotkała się dziś z konferencją przewodniczących Parlamentu Europejskiego. Od szefowej frakcji S&D Iratxe Garcii usłyszała krytykę m.in. w sprawie pominięcia planu na rzecz zrównoważonych inwestycji w zadaniach dla wiceprzewodniczącego KE ds. europejskiego zielonego ładu Fransa Timmermansa.

- Wyraziłam zaniepokojenie strukturą kolegium komisarzy. Musimy zapewnić, że współpraca między wiceprzewodniczącymi wykonawczymi będzie funkcjonowała w praktyce. Jesteśmy szczególnie zaniepokojeni kwestią nowego zielonego ładu. Wytyczne polityczne von der Leyen zawierały propozycję planu zrównoważonych inwestycji, ale nie ma ich w liście do Fransa Timmermansa

- podkreśliła Garcia.

Socjaliści i Demokraci chcą gwarancji, że nowa Komisja będzie miała odpowiednie środki na transformację gospodarki od modelu wysokoemisyjnego do bardziej zrównoważonego. Szefowa grupy politycznej S&D wysłała w czwartek list do von der Leyen wskazując na ten i inne problemy.

Jednym z nich, podnoszonym już wcześniej, jest nazewnictwo portfolio i przydział do nich zadań. Garcia oceniła, że czasami teki brzmią bardziej jak slogany niż opisy stanowisk pracy. - Mamy poważny problem z powiązaniem „ochrony europejskiego stylu życia” z migracją i nie zaakceptujemy nazwy w obecnej formie - zapowiedziała przewodnicząca S&D.

Grupa - jak doprecyzowała w liście - nie będzie w stanie poprzeć nowej Komisji, jeśli jej struktura „myląco wiąże koncept ochrony europejskiego stylu życia z migracją i bezpieczeństwem, pozostawiając ważne wartości takie jak praworządność, poszanowanie dla praw człowieka, demokrację, włączenie społeczne i solidarność z boku”.

- Podniosłam również zobowiązanie naszej grupy do zachowania czujności w sprawie obrony praworządności i naszych wartości demokratycznych wewnątrz i na zewnątrz UE. Dopilnujemy, aby Komisja kontynuowała, podobnie jak w ciągu ostatnich pięciu lat, obronę demokracji i praworządności

- oświadczyła Garcia.

Innym z problemów dla centroprawicy w PE jest pominięcie kwestii „Europy socjalnej” w strukturze kolegium. S&D domaga się, by sprawa ta znalazła się w obowiązkach komisarza Nicolasa Schmita, który ma odpowiadać za miejsca pracy. Pominięcie Europy socjalnej, zdaniem Socjalistów, wyśle zły sygnał do obywateli, którzy oczekują, że nowa KE będzie napędzała transformację gospodarczą, cyfrową i ekologiczną.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl