Dobiega do końca kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych. Donald Trump odrzuca informacje podane przez FBI dotyczące najnowszego wycieku maili Clinton. – Nie da się sprawdzić 650 000 maili w 8 dni. Hillary Clinton jest winna – powiedział kandydat Republikanów na prezydenta w wyborach w 2016 roku.
 
Donald Trump odniósł się w Michigan do listu, jaki wysłał w niedzielę James Comey – dyrektor FBI do członków Kongresu. W piśmie mówił o mailach znalezionych ostatnio przez Federalne Biuro Śledcze na laptopie Anthony’ego Weinera – męża najbliższej współpracownicy Clinton - Humy Abedin. Stwierdził, że wiadomości nie zmieniają statusu śledztwa, a jedynie potwierdziły, że decyzja o nie postawieniu oskarżenia w sprawie korzystania przez nią z prywatnego serwera pocztowego była słuszna.
 
Trump mówił do 8 tys. ludzi zebranych na wiecu w Michigan. Ocenił, że nie wierzy w to co mówi FBI, że przez 8 dni zostało przejrzanych 650 tys. maili.

CZYTAJ WIĘCEJ: Incydent na wiecu Republikanów. Trump wyprowadzony ze sceny. WIDEO

„Śledztwa w sprawie jej przestępstw będą trwały przez długi długi czas. Agenci FBI nie dadzą jej uciec od jej zbrodni, łącznie z usunięciem 33 tys. maili już po otrzymaniu wezwania z Kongresu. Teraz ona jest chroniona przez  „zmanipulowany system”

– powiedział Donald Trump na przedmieściach Detroit Sterling Heights.

Clinton jest najbardziej skorumpowanym człowiekiem, który kiedykolwiek ubiegał się o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nie można przecież przejrzeć 650 tysięcy nowych maili w ciągu 8 dni, nie da się ludzie! Hillary Clinton jest winna. Ona to wie, FBI to wie i ludzie to wiedzą. Teraz sprawiedliwość będą musieli wymierzyć ludzie przy urnach 8 listopada

– mówił Donald Trump.

Zobacz wideo: