Zawodnicy nadużyli mojego zaufania. Zasady przygotowania do meczu zostały złamane. Zdarzyło się to po raz pierwszy i piłkarze dostaną drugą szansę. Jeśli to się powtórzy, to nie widzę możliwości dalszej współpracy – mówił podczas konferencji prasowej Adam Nawałka.

W poniedziałek do godziny 20 zawodnicy mają stawić się na zgrupowaniu w Warszawie. Będą się przygotowywać do kolejnego meczu w kwalifikacjach do mundialu w Rosji. W piątek 11 listopada zmierzą się z Rumunią w Bukareszcie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Libacja na zgrupowaniu. PZPN reaguje

Trener na niedzielnej konferencji mówił o zdarzeniu podczas ostatniego zgrupowania. Zaznaczył, że piłkarze, którzy złamali regulamin zostali ukarani finansowo. Nie podał jednak ani ich nazwisk, ani kwot. Wiadomo, że drużyna zdecyduje o przekazaniu pieniędzy na cel charytatywny.
 
Drugą szansę otrzymują dlatego, że mnie wcześniej nie zawiedli” – tłumaczył selekcjoner.

Tylko od zawodników zależy, czy nadal będą powoływani do reprezentacji.  Wierzę gorąco w to, że wstrząs wpłynie na zespół pozytywnie i jedność w drużynie będzie jeszcze większa. Wierzę również, że takich problemów już nigdy nie będzie

– mówił.
 

Czasem w zespole dochodzi do pewnych przesileń i tak było teraz. Najważniejsze jest mieć stałą kontrolę nad wydarzeniami i ja ją mam. Dokładnie zapoznaliśmy się z faktami. Chciałem podjąć sprawiedliwe i wyważone decyzje. Miałem na to sporo czasu. Wiedzieliśmy o pewnych nieprawidłowościach. W tych wydarzeniach brało udział więcej osób niż dwie. Do tej pory ci zawodnicy byli wzorem i tym bardziej mnie to boli. Jednak nie chcemy robić niczego nieetycznego. Gdybyśmy powiedzieli, że nic się nie stało, to byłaby obłuda. Zawodnicy chcą się zrehabilitować za ostatnie wydarzenia, lecz muszę nadmienić, że jeżeli coś takiego się powtórzy, nie będę widział możliwości dalszej współpracy z takimi zawodnikami. Niektórzy nadużyli zaufania mojego i pozostałych reprezentantów. Pojawiły się kary, a pieniądze z nich zostaną przekazane na cele charytatywne

– powiedział Adam Nawałka.