Koniec kariery wazeliniarza

  

Gdyby istniało muzeum wazeliniarstwa, poczesne miejsce zająłby w nim gen. Bogusław Pacek. Ten oficer PRL-owskiego kontrwywiadu wojskowego doszedł przez lata do dużej biegłości w korzystaniu z wazeliny.

Może w sztuce tej pomogły mu rady wykładowców z kuźni komunistycznej propagandy – Wojskowej Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżyńskiego, gdzie z nietypową datą (1 stycznia 1990 r.) obronił doktorat? Kto wie? Najpierw przez lata budował wpływy w armii poprzez towarzyskie biesiady z czołowymi politykami SLD i byłymi PZPR-owskimi aparatczykami. Nie zapominając o czczeniu gen. Czesława Kiszczaka, którego nagrane rozmowy prezentował mi podczas jednego ze spotkań. Potem, dzięki wazeliniarstwu, stał się jednym z najbardziej wpływowych wojskowych za rządów PO-PSL. Dopiero Antoni Macierewicz zdecydował się przerwać tę błyskotliwą karierę.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl