Nerwy puszczają? Stępień grozi sądowymi pozwami, padają nawet nazwiska

  

Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, niemal w każdym występie medialnym popisuje się zdumiewającą arogancją. Dzisiaj zaczął już straszyć swoich krytyków sądowymi pozwami.

Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej (FRDL) była hojnie dotowana przez rozmaite instytucje, gdy u władzy była Platforma Obywatelska.

"Prawie 900 tys. zł – tyle w 2015 r. otrzymała Fundacja sędziego Trybunału Konstytucyjnego (TK) w stanie spoczynku Jerzego Stępnia od Ministerstwa Spraw Zagranicznych, kierowanego wówczas przez Grzegorza Schetynę. W tymże roku Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej (FRDL) dostała też dofinansowanie m.in. od Rady Europy (instytucją której jest Komisja Wenecka), Fundacji im. Stefana Batorego oraz licznych polskich urzędów" - pisał portal niezalezna.pl tydzień temu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Miliony dla fundacji Jerzego Stępnia. Sam tylko Schetyna przekazał 900 tys. zł

Stępień nerwowo reaguje na pytania o finanse fundacji.

CZYTAJ WIĘCEJ: Popis buty na antenie TVP Info. Stępień nie chciał odpowiadać na żadne pytania Rachonia

Z kolei dzisiaj Jerzy Stępień był gościem Radio Zet. Oczywiście, podczas rozmowy poruszono temat fundacji. Były prezes TK od swoich krytyków zażądał... przeprosin! A nawet straszy pozwami.

- Wezwałem Stanisława Piotrowicza (posła PiS - dop. red.), aby mnie przeprosił. Będą konsekwencje prawne. Wytoczę mu proces. Fundacja też będzie wytaczała procesy. Na pewno pan Żaryn doczeka się procesu, być może doczeka się go również Kamil Zaradkiewicz. Jego fundacja będzie skarżyła - stwierdził Stępień.

- Procesów szykuje się wiele, bo to jest stek kłamstw, półprawdy. Fundacja to jest najstarsza organizacja pozarządowa w Polsce. Przeszkoliliśmy 1,5 mln ludzi, ja nigdy przez te 27 lat nie dostałem ani złotówki z Fundacji, z racji pełnienia swoich funkcji tam. To jest działalność pro bono, społeczna - zapewniał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: radiozet.pl,niezalezna.pl,300polityka.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie żyje szef bułgarskiego Sztabu Generalnego. Gen. Andrej Bocew miał 60 lat

/ Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

W wieku 60 lat zmarł nagle szef bułgarskiego Sztabu Generalnego gen. Andrej Bocew - podało w czwartek wieczorem Ministerstwo Obrony. Bocew zajmował stanowisko szefa obrony, jak nazywane jest to stanowisko w Bułgarii, od marca 2017 r.

W latach 2011-2017 r. generał Bocew był dowódcą bułgarskich sił lądowych.

Na stanowisko szefa obrony, które do 2009 r. było określane jak w innych krajach nazwą "szef sztabu generalnego", mianował go wkrótce po objęciu urzędu w 2017 r. obecny prezydent Rumen Radew.

"Wojsko traci w jego osobie znakomitego żołnierza i dowódcę, który pozostawi swój trwały ślad w wojskowej historii Bułgarii"

- napisano w komunikacie Ministerstwa Obrony Bułgarii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts