W hrabstwie Hampshire w południowej Anglii kierowca-muzułmanin, w godzinach szczytu, zostawił autobus na środku drogi i poszedł się modlić. Przewoził grupę ok. 50 dzieci.

Chociaż znajdowali się około 3 minuty od szkoły, kierowca zatrzymał się i poszedł na pobliskie łąki. Tam umył nogi i zaczął się modlić.

Wściekli rodzice napisali skargę do władz szkoły. Twierdzą, że nieodpowiedzialny mężczyzna naraził życie ich dzieci.

 "Dla muzułmańskiego kierowcy modlitwa okazała się ważniejsza od wywiązywania się ze swoich codziennych obowiązków w pracy" – argumentowali rodzice.

Mężczyzna dostał ostrzeżenie od dyrekcji szkoły a jego zachowanie zostało skrytykowane przez lokalną wspólnotę muzułmańską.