Sylwester Latkowski, były naczelny „Wprost” na łamach tygodnika wraca do afery związanej z molestowaniem seksualnym i mobbingiem. Autorzy okładkowego tekstu odpowiadają Kamilowi Durczokowi. Piszą, że dysponują nagraniami rozmów z osobami twierdzącymi, że były napastowane. W ten sposób przekonują, że wszystkie artykuły były należycie udokumentowane.
 
Po długiej przerwie Kamil Durczok wrócił. Udziela się w mediach. W wywiadzie dla „Vivy” opowiedział o związku ze swoją współpracownicą. Po wybuchu afery Durczok milczał. Według komisji powołanej przez TVN badającej jego zachowanie w pracy były przypadki niepożądanych zachowań, w tym mobbing i molestowanie seksualne.

Temat postanowili podjąć Sylwester Latkowski, Marcin Dzierżanowski, Olga Wasilewska i Michał Majewski. W nowym „Wprost” piszą, że seria tekstów dotyczących Durczoka jest poparta rozmowami z „osobami twierdzącymi, że były napastowane przez Durczoka” – podaje portal wirtualnemedia.pl.



Kamil Durczok w odpowiedzi na nowe zarzuty napisał, że oskarży Sylwestra Latkowskiego o ujawnienie tajemnicy procesu. Wypomniał mu również przestępczą przeszłość.