​Kibicowski tydzień

  

Zgodnie z zapowiedzią ubiegły tydzień rozpoczęliśmy w Gdańsku mszą świętą w bazylice św. Brygidy, sprawowaną w intencji zmarłych kibiców Lechii. To nowa inicjatywa, a niezła frekwencja mobilizuje do tego, żeby wpisać ją na stałe do kalendarza sympatyków gdańskiego klubu. Mszę świętą koncelebrowałem wspólnie z ks. Jędrzejem Orłowskim, kapelanem Lechii Gdańsk, oraz ks. Bartoszem Nowakiem, duszpasterzem sportowców archidiecezji gdańskiej. Spotkaliśmy się też przy grobie śp. Tadeusza Duffeka „Dufa”.

W związku z tymi wydarzeniami miały miejsce dwie niespodzianki. Pierwsza, miła, to fakt, że nasze inicjatywy po raz pierwszy zostały zauważone przez media. Krótkie informacje o spotkaniu w Gdańsku pojawiły się w „Teleexpressie” i „Panoramie” w TVP3 Gdańsk. To dobra zmiana, bo pozwala dotrzeć do szerokiego grona odbiorców z informacją, że kibice potrafią angażować się także pozytywnie, modlić się, pamiętać o przyjaciołach. Przez lata propagandy antykibolskiej zdążył się zadomowić w powszechnej mentalności obraz kibola bandyty. Tradycyjnie wciąż wszystkich fanów piłkarskich wrzuca się do jednego worka, a przecież chuligani i wywołane przez nich ekscesy to faktycznie margines całego ruchu kibicowskiego. Chociaż bardzo krzykliwy i absorbujący dziennikarskie newsy. Nie zawsze też do końca prawdziwe, o czym mogliśmy się przekonać w związku z akcją przejęcia przez kibiców Lechii oprawy fanów Arki, którą gdynianie szykowali na derby. Z pierwszych relacji wynikało, że doszło tam do jakiejś ogólnej masakry. Później się okazało, że jednak takiej bijatyki nie było, a jedna z trójmiejskich rozgłośni radiowych musiała nawet przeprosić swoich słuchaczy za wprowadzenie ich w błąd. W jakimś celu jednak od razu wyolbrzymiano zajścia w Gdyni. Oczywiście nie usprawiedliwiam w tym momencie przemocy i nigdy jej ani nie promowałem, ani nie broniłem. Pamiętać jednak trzeba, że prawda w dziennikarstwie jest nie tylko pożądaną, ale i fundamentalną zasadą. Reasumując więc, dobrze się dzieje, że w głównych mediach od czasu do czasu można zobaczyć pozytywną odsłonę działalności kibiców.

Drugą, niemiłą niespodzianką była obecność policji przed bazyliką. Trudno powiedzieć, czemu ma to służyć, ponoć zapewnieniu bezpieczeństwa. Tylko po co zabezpieczać msze święte? Mam nadzieję, że gdańska policja w tym dniu zabezpieczyła wszystkie nabożeństwa w Gdańsku, nie tylko Eucharystię, na której spotkali się kibice. Równość obywatelska musi być. Czuć bezpiecznie muszą się wszyscy.

Dzisiaj wieczorem zacznie się najważniejsze dla Lechii i Arki spotkanie w sezonie. Nic nie jest tak ważne jak derby. Zupełnie nie grają tu roli tradycyjne sportowe uwarunkowania, takie jak klasa piłkarzy czy miejsce zajmowane w tabeli. Derby rządzą się swoimi prawami. Mam nadzieję, że będzie to kolejne spotkanie z sąsiadami zza miedzy rozstrzygnięte na korzyść biało-zielonych.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts