Potężne pieniądze z Krajowej Rady Sądownictwa mają trafić do prokuratur. Wniosek taki przegłosowali dziś posłowie na posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. - Chciałbym złożyć poprawkę zmniejszającą budżet Krajowej Rady Sądownictwa w części dotyczącej wydatków inwestycyjnych. Chciałbym zaproponować zmniejszenie tego budżetu o 35 mln zł na rzecz powszechnych jednostek prokuratur. Wydaje się, że obecne odciążenie pracy w prokuraturze (...) uzasadnia wzmocnienie ich budżetowo - stwierdził Waldemar Duda, poseł PiS. 
 
KRS było organizatorem ostatniego Kongresu Sędziów Polskich, podczas którego padały kontrowersyjne sformułowania dotyczące wymiaru sprawiedliwości.

Jerzy Jachnik poseł Kukiz’15 argumentował, że KRS nie potrzebuje nowej siedziby.  

KRS będzie poddana reformie. Dlatego zakup nowej siedziby jest zbędny. Podobnie zakup nowych samochodów

- mówił poseł Kukiz’15. 

Posłowie pytali przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa, ile razy w miesiącu zbiera się ona na posiedzeniach.  

Raz w miesiącu na okres pięciu dni. Dodatkowo są prowadzone prace zespołów, ale raczej sporadycznie. Biuro Krajowej Rady Sądownictwa funkcjonuje cały miesiąc. Biuro zatrudnia na stałe 70 osób. KRS dysponuje około 2 tys. metrów kwadratowych

- odpowiedział Dariusz Zawistowski, Przewodniczący Rady. 

Ostatecznie posłowie przychylili się do wniosku zgłoszonego przez Waldemara Dudę. 

Przypomnijmy, w skład Krajowej Rady Sądownictwa wchodzi 25 członków, w tym m.in. pierwszy prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, a także piętnastu członków wybranych spośród sędziów. Kadencja wynosi cztery lata.

O KRS zrobiło się głośno po ostatnim Kongresie Sędziów Polskich, który Rada organizowała. 

Całe życie broniłam sędziów, uważam, że to jest zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi. I myślę, proszę państwa, że damy radę

- mówiła wtedy sędzia Irena Kamińska z Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Czytaj też: Kongres sędziowskich analfabetów. Kasta broni ładu i porządku przed anarchią