Środowiska homoseksualne chcą mieć wpływ na dzieci w polskich szkołach. Pod pozorem walki z homofobią namawiają nauczycieli do udziału w organizacji "Tęczowego piątku", który ma się odbyć jutro.

"Jesteś nauczycielką lub nauczycielem, który dba o to, aby każdy czuł się w szkole dobrze? Pracujesz w szkole, gdzie każdy może liczyć na wsparcie ze strony kadry, bez względu na orientację seksualną i tożsamość płciową? Nazywasz siebie sojusznikiem lub sojuszniczką osób LGBT? Tęczowy Piątek to coś specjalnie dla Ciebie!" - taki komunikat pojawił się na stronie Kampanii Przeciw Homofobii.

Akcja miałaby się odbyć jutro (28 października).

"Dołącz do grona otwartych nauczycielek i nauczycieli i  wywieś wybrany przez Ciebie plakat u siebie w klasie lub na korytarzu, przypnij sobie znak ruchu sojuszniczego, aby pokazać, że osoby LGBT mogą na Ciebie liczyć. Opowiedz kolegom i koleżankom z kadry nauczycielskiej, że wparcie różnorodności nie wymaga dużo, a  dla młodzieży, która tego potrzebuje wiele znaczy" - agitują organizatorzy dziwacznego pomysłu.

Swego czasu Robert Biedroń chciał rozmawiać z dziećmi na tzw. Paradzie Równości. Homolobby brało się również za filmy dla dzieci. Chcieli lesbijki w bajce. Teraz działają już bezpośrednio. Chcą być w szkołach.

"Szkoły w Polsce mają szansę stać się miejscem przyjaznym młodzieży LGBT" - czytamy na stronie organizacji.