Parlamentarne obchody upamiętniające Powstanie Węgierskie 1956 r. były głównym celem dwudniowej wizyty marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego w Budapeszcie. Cześć ofiarom oddano na Placu Kossutha w miejscu pamięci „In memoriam 1956”. Podczas tej uroczystości przewodniczący Narodowego Komitetu Miejsc Pamięci na Węgrzech Péter Boross podkreślał wagę tego miejsca, w którym 60 lat temu poległo pokolenie młodych ludzi, pełnych emocji, a brutalne zdarzenia tamtych dni zachęciły do dalszego działania w imię niepodległości i wolności.

Marszałek Sejmu RP wystąpił na uroczystej sesji przed Zgromadzeniem Narodowym. W uroczystościach udział wzięli najwyżsi przedstawiciele władz węgierskich, w tym premier Victor Orbán oraz przewodniczący niemieckiego Bundesratu Stanislaw Tillich. 

Węgry – podobnie jak Polska – są jedną z ojczyzn demokracji nowożytnej oraz parlamentaryzmu w Europie. (…) Jesteśmy dumni z naszej przeszłości, która stanowi fundament polityki historycznej dzisiejszej Polski i Węgier.

– powiedział Kuchciński. 



Marszałek podkreślił, że równość, wolność i braterstwo to nie tylko hasła polityczne, ale konieczne i uniwersalne cechy życia politycznego. Odwołał się też do solidarności polsko-węgierskiej w 1956 r. i zwrócił uwagę na wspólną tradycję chrześcijaństwa i powiązań dynastycznych. 

Polacy i Węgrzy mają tożsamość środkowoeuropejską, która nie jest zależna od granic regionu ani od poszukiwania jego centrum. Konsekwentnie odrzucamy politykę ujednolicenia narodów europejskich.

– zaznaczył marszałek Sejmu.

Z kolei przewodniczący węgierskiego Zgromadzenia Narodowego László Kövér podczas sesji mówił o solidarności: „Solidarność narodowa jest źródłem mocy. Europa nie może być pozbawiona tożsamości”. Kövér podziękował Polakom oraz Niemcom za ich wsparcie i zaangażowanie podczas rewolucji sprzed 60 lat.

Przed Zgromadzeniem Narodowym wystąpił również przewodniczący niemieckiego Bundestratu Stanislaw Tillich.

Czcimy dziś ludzi, którzy mieli ogromną odwagę i determinację walczyć o wolność i samostanowienie. Upamiętniamy też ofiary, które w walce o wolność straciły życie.


Przewodniczący podkreślił, że to właśnie pragnienie wolności i samostanowienia w ówczesnej Europie Środkowowschodniej połączyło ze sobą społeczeństwa, które walczyły nie tylko w imię własnej wolności, ale wolności całego kontynentu. Tillich nawiązał także w swoim wystąpieniu do ruchu polskiej „Solidarności“ w 1989 r. i dodał, że ten rok był dla Niemców jednym z najszczęśliwszych w historii.